PiS proponuje deportację części Ukraińców. Kaczyński wyjaśnia

PiS proponuje deportację części Ukraińców. Kaczyński wyjaśnia

Dodano: 
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / Marian Zubrzycki
PiS chce deportowania z Polski niepracujących Ukraińców w wieku poborowym. Propozycja padła podczas konferencji programowej "Ku nowemu rządowi".

Jeśli Prawo i Sprawiedliwość wróci do władzy w Polsce, zadba o deportację mężczyzn z Ukrainy w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce.

Poinformował o tym eurodeputowany PiS Tobiasz Bocheński podczas konferencji programowej w czwartek (6 sierpnia).

Kaczyński o deportacji części ukraińskich mężczyzn: To pomoc dla Ukrainy w mobilizacji

Lider partii Jarosław Kaczyński powiedział później w rozmowie z dziennikarzami, że "to nie jest deportacja wszystkich tylko tych, którzy tutaj są, legalnie nie pracują i jednocześnie są w wieku poborowym".

– To jest pomoc dla Ukrainy, jeżeli chodzi o mobilizację, bo jeżeli druga strona to planuje, podobno po wyborach w Rosji przeprowadzić mobilizację, to trzeba skądś do tego ludzi brać, a z tym jest duży kłopot na Ukrainie – tłumaczył prezes PiS.

Prztyczek w stronę Konfederacji

Pytany, czy propozycja jego partii idzie dalej niż postulat Konfederacji, Kaczyński odparł, że "niespecjalnie obserwuje to, co robi Konfederacja".

– To są panie i panowie, którzy nigdy nie rządzili, nawet na niskim poziomie, i którzy są takimi recenzentami. Mają oczywiście do tego prawo, ale ja nie muszę tego obserwować, bo to poważne nie jest – ocenił.

Rzecznik prasowy PiS Rafał Bochenek podkreślił z kolei, że deportacja niepracujących Ukraińców w wieku poborowym to "rozwiązanie proponowane obecnie w wielu krajach Europy Zachodniej".

– Mężczyźni niepracujący w naszym kraju powinni pracować i działać na froncie, bo tam jest ich ojczyzna. To nie Polacy, nie inne narodowości powinny być wysyłane na front, tylko Ukraińcy powinni bronić swojej ojczyzny – dodał.

Zełenski stracił Order Orła Białego. Decyzja Nawrockiego

Stosunki między Warszawa a Kijowem zaostrzyły się w czerwcu, po tym jak prezydent Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego ukraińskiemu prezydentowi z powodu jego decyzji o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "bohaterów UPA" – Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-1945 mordowała Polaków na Wołyniu.

Wkrótce potem Zełenski ogłosił budowę Panteonu Narodowego, w którym mają się znaleźć m.in. ukraińscy nacjonaliści odpowiedzialni za zbrodnię wołyńską. Projekt ustawy w tej sprawie przyjął ukraiński parlament (Rada Najwyższa).

Na początku lipca prezydenci Polski i Ukrainy rozmawiali na szczycie NATO w Ankarze. Nawrocki powiedział dziennikarzom po spotkaniu z Zełenskim, że w sprawach historycznych nie doszli do porozumienia. Podkreślił również, że kwestie związane z UPA i banderowską symboliką są dla niego "nienegocjowalne".

Ludobójstwo na Wołyniu. IPN dokonuje ekshumacji

W połowie lipca prezydent Ukrainy zadeklarował otwarcie archiwów ukraińskich tajnych służb dotyczących – jak to ujął – "tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu". Zełenski zapowiedział również zwiększenie liczby zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje ofiar ludobójstwa.

Zdaniem polskich historyków, w latach 1943-1945 ukraińscy nacjonaliści zamordowali na Wołyniu ok. 100 tys. Polaków. Instytut Pamięci Narodowej prowadzi na Ukrainie prace poszukiwawcze, którym celem jest odnalezienie ofiar, ich identyfikacja oraz zapewnienie godnego pochówku.

Czytaj też:
Ekshumacje na Wołyniu. 40 proc. wydobytych szczątków to dzieci

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także