Afera w kolejnym szpitalu. Zatrzymano lekarzy i członków zarządu

Afera w kolejnym szpitalu. Zatrzymano lekarzy i członków zarządu

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Około 730 tys. zł wyniosły straty, do których doprowadzić mieli członkowie zarządu i pracownicy Szpitala Mazowieckiego w Garwolinie. Wśród zatrzymanych są byli prezesi, członek zarządu i lekarze.

Śledztwo prowadzi Wydział do walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. Dotyczy ono podejrzeń o poważne zaniedbania w zarządzaniu finansami szpitala, w tym niedopełnienie obowiązków i brak odpowiedniego nadzoru nad wydatkowaniem pieniędzy.

Według śledczych jednym z głównych wątków jest wypłacanie pieniędzy za świadczenia medyczne, które faktycznie nie zostały wykonane. Trzech lekarzy miało otrzymać łącznie ponad 620 tys. zł za dyżury i usługi, które w rzeczywistości się nie odbyły. Kolejne ponad 110 tys. zł strat miało powstać w wyniku niewłaściwego nadzoru nad wydatkami i rozliczeniami z wykonawcami w 2024 roku. Nieprawidłowości w dokumentacji miały dodatkowo doprowadzić do nałożenia na szpital kar przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Policja zatrzymała siedem osób

15 września policjanci wspierani przez ekspertów z laboratorium kryminalistycznego zatrzymali siedem osób. Jednocześnie 23 policjantów przeprowadziło przeszukania ośmiu nieruchomości w Warszawie, Siedlcach, Garwolinie i Milanówku. Zabezpieczono m.in. telefony, korespondencję e-mailową oraz dokumentację dotyczącą współpracy podejrzanych ze szpitalem.

– Śledztwo dotyczące nadużyć w Szpitalu Mazowieckim w Garwolinie prowadzi pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Siedlcach wydział do walki z przestępczością ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu – przekazała rzecznik jednostki podinsp. Katarzyna Kucharska.

Czterem osobom przedstawiono zarzuty oszustwa i niegospodarności, natomiast trzy kolejne usłyszały zarzuty niegospodarności w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Wszyscy podejrzani zostali objęci dozorem policyjnym i poręczeniami majątkowymi o łącznej wartości 280 tys. zł. Śledztwo ma charakter rozwojowy, dlatego śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Czytaj też:
Następny skandal w Szpitalu Południowym. Nie żyje dziecko
Czytaj też:
Rzecznik odpowiedzialności zawodowej o sprawie Kacprzyka: To nie piekarnia

Źródło: Wirtualna Polska / Gazeta Wyborcza
Czytaj także