Najnowszy sondaż pokazuje skalę oburzenia Polaków. Tusk nie może być spokojny

Najnowszy sondaż pokazuje skalę oburzenia Polaków. Tusk nie może być spokojny

Dodano: 
Warszawski Szpital Południowy
Warszawski Szpital Południowy Źródło: PAP / Marcin Obara
Polacy zdecydowanie negatywnie ocenili działania rządu w związku z aferą w Szpitalu Południowym.

Uczestnika badania Opinia24 zadano pytanie: "Czy Pana/Pani zdaniem po ujawnieniu nieprawidłowości w Szpitalu Południowym rząd podjął wystarczające działania, aby zapobiec występowaniu podobnych nieprawidłowości w innych placówkach ochrony zdrowia w przyszłości?". Odpowiedzi, jakich udzielili respondenci są miażdżące dla rządu Donalda Tuska.

Dokładnie połowa badanych (50 proc.) odpowiedziało negatywnie na zadane pytanie. Z tej grupy 26 proc. uważa działania rządu za zdecydowanie niewystarczające, a 24 proc. – za raczej niewystarczające. Tylko 18 proc. badanych wskazało, że rząd Donald Tuska dobrze zareagował na ujawnioną aferę (15 proc. oceniło działania jako "raczej wystarczające", a zaledwie 3 proc. jako "zdecydowanie wystarczające"). Co ciekawe, 15 proc. badanych w ogóle nie słyszało o sprawie. 17 proc. ankietowanych wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć".

Negatywnej opinii udzielali częściej: mężczyźni (56 proc.), czterdziestolatkowie (60 proc.) oraz wyborcy Konfederacji (84 proc.) i Prawa i Sprawiedliwości (68 proc.).

Największy sceptycyzm wobec działań rządu wykazują osoby młodsze (18-24 lata) oraz mieszkańcy dużych miast.

Afera w Szpitalu Południowym

Według ujawnionych przez media informacji, Dawid Kacprzyk, lekarz oraz były już radny KO, miał pracować w Szpitalu Południowym średnio około 331 godzin miesięcznie. W niektórych godzinach wykazywanych jako czas pracy miał jednocześnie uczestniczyć m.in. w programach telewizyjnych, sesjach rady dzielnicy czy wydarzeniach politycznych.

Prokuratura bada m.in. podejrzenie poświadczania nieprawdy w dokumentacji dotyczącej czasu pracy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. W lipcu informowano także o śledztwie dotyczącym podejrzenia oszustwa na kwotę przekraczającą 500 tys. zł.

Kolejny wątek dotyczy tzw. "SOR-u VIP". Śledczy sprawdzają, czy część pacjentów mogła być przyjmowana poza normalnymi zasadami triażu, a o kolejności udzielania pomocy mogły decydować względy pozamedyczne. Kacprzyk ma aktywne prawo wykonywania zawodu. Jednocześnie trwa wobec niego postępowanie wyjaśniające Naczelnej Izby Lekarskiej. Lekarz nie został dotąd przesłuchany przez prokuraturę ani nie usłyszał zarzutów.

Czytaj też:
Odnalazł się Dawid Kacprzyk od afery szpitalnej. Ma nową pracę
Czytaj też:
"Nie chcemy nikogo skrzywdzić". NFZ zdecydował w sprawie Szpitala Południowego

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: RMF FM
Czytaj także