Po kolejnych krokach eskalacyjnych, zarówno ze strony władz Rosji, jak i władz Unii Europejskiej, prezydent Rosji otwarcie zapowiedział następne działania odwetowe.
Rzecz dotyczy sytuacji na wodach międzynarodowych. W lipcu Komisja Europejska w ramach 21. pakietu sankcji zatwierdziła mechanizm wedle którego państwa członkowskie UE mogą konfiskować i sprzedawać rosyjską ropę naftową ze statków "floty cieni" próbujących ominąć sankcje Unii. Decyzja ta dotyczy również zboża.
W reakcji na ogłoszenie możliwości rekwirowania towarów Federacji Rosyjskiej, Putin – który wypowiadał się na pokładzie krążownika rakietowego "Wariag" w pobliżu wyspy Sachalin – zapowiedział, że nie pozostanie to bez adekwatnej odpowiedzi.
Putin: To piractwo i rozbój. Rosja będzie zmuszone odpowiedzieć UE tym samym
– Niedawno wymyślili, że będzie można przejmować nasze statki i sprzedawać zagrabiony z nich majątek. Ma się rozumieć, to nic innego jak piractwo i rozbój. I jeśli zacznie to być realizowane w praktyce, będziemy zmuszeni odpowiedzieć tym samym – stwierdził prezydent Rosji, cytowany przez amerykańską agencję Reutersa.
Polityk z Moskwy powiedział, że za działania krajów europejskich nie będzie ograniczony do akwenów, gdzie do nich doszło, tylko nastąpi "wszędzie tam, gdzie uznamy to za potrzebne i właściwe".
Na ten moment nie wiadomo, czy państwa UE będą zabierały rosyjskie towary. Od początku roku władze UE i Wielkiej Brytanii zatrzymały pięć tankowców, które zajmowały się transportem rosyjskiej ropy, ale towaru nie wzięły.
Putin mówił też, że jeśli statki Federacji Rosyjskiej nadal będą zatrzymywane przez siły państw unijnych, co łamie prawo morskie, strona rosyjska zacznie reagować w ten sam sposób.
Czytaj też:
Nie dadzą rakiet. "Może są prorosyjscy? Czekamy na wytyczne od Tuska"
