UPA miała prawo mordować Polaków na Wołyniu? Szokujący wpis ukraińskiego nacjonalisty
Jarosz to dowódca Ukraińskiej Ochotniczej Armii i były lider środowisk nacjonalistycznych. W zamieszczonym na Facebooku wpisie odnosi się do oburzenia, jakie wywołała w Polsce decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA".
Szokujący wpis Jarosza
Działacz przekonuje, że ukraińska armia jest "tarczą", która broni Polski i resztę Europy przed rosyjską armią. Bez Ukrainy, jego zdaniem, "różne wcielenia imperium moskiewskiego zmiażdżyłyby was w ciągu kilku tygodni". Dalej Jarosz apeluje do polskiego rządu, aby nie koncentrował się na przeszłości, ale dał szansę przyszłości.
"Bo jeśli tego nie zrobicie, zejdziecie ze sceny historii i przestaniecie być dumnymi Polakami, stając się zamiast tego beznarodową resztką bez własnej tożsamości" – napisał.
Dalsza część wpisu jest jednak jeszcze bardziej szokująca. Zdaniem Jarosza, Polacy powinni zaakceptować, że w przeszłości byli "okupantami" na ukraińskiej ziemi, tak jak teraz są nimi Rosjanie.
"Wzywam was, abyście przyjęli, że na naszej ukraińskiej ziemi byliście okupantami — tak jak Rosjanie są dzisiaj. A my, Ukraińcy, mieliśmy i nadal mamy absolutne prawo niszczyć najeźdźców i agresorów na naszej danej przez Boga ziemi. Jeśli to zaakceptujecie, wtedy prawda zwycięży... I wtedy będziemy mieli szansę, wspólnie, zbudować nowe życie w nowej Europie. Jeśli nie, to osłabi i Was, i nas i nie wykluczone, że Polska po raz kolejny zostanie podzielona między mocarstwa tego świata" – napisał.
Jednocześnie działacz zapewnia, że nie chce być wrogo nastawiony do Polaków, a jednym z jego największych marzeń jest utworzenie wojskowo-politycznej unii Polski, Litwy i Ukrainy.
Jarosz to wieloletni działacz nacjonalistyczny. W 1994 roku był jednym z założycieli paramilitarnej organizacji „Tryzub” im. Stepana Bandery. W listopadzie 2013 roku był jednym z inicjatorów powołania Prawego Sektora, organizacji skupiającej środowiska nacjonalistyczne.