Kolejna katastrofa lotnicza w Polsce. W wypadku szybowca zginęła kursantka

Dodano:
Wypadek szybowca w Bielsku Białej Źródło: Facebook
W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Bielsku-Białej rozbił się szybowiec szkoleniowo-treningowy.

Do wypadku doszło po godz. 19. na terenie lotniska Bielsko-Biała Aleksandrowice. Jak wynika z informacji przekazanych przez służby, szybowcem leciały dwie osoby – kursantka oraz instruktor.

Szybowiec spadł z około 50 metrów

Według Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej załoga wykonywała lot kontrolny, będący elementem szkolenia przed samodzielnymi startami. "Szybowiec spadł na płytę lotniska z wysokości około 50 metrów. Wewnątrz znajdowały się dwie osoby: kursantka oraz instruktor" – przekazali strażacy w komunikacie.

Po upadku maszyny natychmiast rozpoczęła się akcja ratunkowa. Jedna z osób była zakleszczona we wraku i musiała zostać wydobyta przez strażaków.

Nie udało się uratować kursantki

Mimo podjętej reanimacji życia kobiety nie udało się uratować. – Kobieta była reanimowana. Jej stan był bardzo ciężki i niestety zmarła. Mężczyzna, trener, został zabrany do szpitala przez Zespół Ratownictwa Medycznego – poinformowała bryg. Patrycja Pokrzywa, oficer prasowa KM PSP w Bielsku-Białej.

Na miejscu pracowali strażacy, policjanci, ratownicy medyczni oraz prokurator. Teren lotniska został zabezpieczony.

Kilka dni wcześniej zginął były siatkarz

Tragedia w Bielsku-Białej wydarzyła się zaledwie kilka dni po innej katastrofie lotniczej w Polsce. W nocy ze środy na czwartek, 4 czerwca, z radarów zniknął śmigłowiec Robinson R44 Raven II. Informacja o utracie łączności około godz. 2 trafiła do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Wrak maszyny odnaleziono następnego dnia rano na zalesionym zboczu góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym, w rejonie Kasiny Wielkiej. Na miejscu znaleziono ciało pilota.

Jak później ustalono, ofiarą katastrofy śmigłowca był 30-letni Błażej Czarnecki, były siatkarz występujący w przeszłości m.in. w LUK Lublin, CHKS Chełm, Czarnych Radom, Avii Świdnik i MTS Międzyrzec Podlaski.

Według nieoficjalnych informacji śmigłowiec wykonywał prywatny lot z Węgier do Polski. Przyczyny katastrofy nie są obecnie znane. Sprawę wyjaśniają śledczy, prokuratura oraz służby odpowiedzialne za badanie wypadków lotniczych.

Źródło: Facebook / Interia.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...