Poseł KO może stracić immunitet i trafić do aresztu. Ruch marszałka Sejmu

Dodano:
Wojciech Król (KO) Źródło: PAP / Albert Zawada
Do komisji regulaminowej trafił wniosek o uchylenie immunitetu posłowi KO Wojciechowi Królowi – poinformował marszałek Włodzimierz Czarzasty.

Europejska prokurator generalna Laura Kovesi zwróciła się do polskiego Sejmu z wnioskiem o uchylenie immunitetu jednego z posłów. Sprawa dotyczy śledztwa związanego z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Padają podejrzenia dotyczące korupcji czynnej i biernej w związku z działalnością podmiotu odpowiedzialnego za przeprowadzenie inwestycji. Okazało się, że chodzi o Wojciecha Króla z Koalicji Obywatelskiej.

Pod koniec maja marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał, że w ocenie służb prawnych Kancelarii Sejmu wniosek Kovesi zawierał błędy formalne. Chodziło m.in. o brak wskazania podstawy prawnej. Czarzasty zwrócił się o uzupełnienie wniosku i przesłanie go za pośrednictwem prokuratora generalnego.

Wniosek trafił do komisji

Na wtorkowej konferencji prasowej Włodzimierz Czarzasty powiedział, że 28 maja europejska prokurator generalna poinformowała Kancelarię Sejmu, iż wniosek został uzupełniony. – 3 czerwca podjąłem decyzję o skierowaniu wniosku do rozpatrzenia przez Komisję Regulaminową, Spraw Poselskich i Immunitetowych – oświadczył marszałek Sejmu. Wyjaśnił także, że wniosek dotyczy zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.

Jednocześnie Czarzasty poinformował, że we wtorek o godz. 17:00 spotka się z europejską prokurator generalną. Rozmowa będzie dotyczyć posła Króla.

Afera korupcyjna

Sprawa jest pokłosiem afery z grudnia 2025 r. Wówczas funkcjonariusze CBA zatrzymali cztery osoby podejrzane o udział w procederze korupcyjnym i zmowie przetargowej. Łącznie w sprawie zatrzymano już sześć osób.

CBA weszło również do prywatnych mieszkań oraz biura posła. Prokuratura Europejska twierdzi, że dysponuje dowodami na korupcyjne działania polskiego parlamentarzysty.

W jednej ze spółek miał funkcjonować nielegalny układ. Przekazywano poufne dane wybranej firmie w celu zagwarantowania jej zamówień. W zamian miały być wręczane łapówki, m.in. za akceptowanie zawyżonych kosztorysów oraz prac, które faktycznie nie zostały wykonane. Wartość uzyskanych korzyści oszacowano na około 2,7 mln zł. Chodziło o inwestycje współfinansowane ze środków unijnych o wartości około 1,9 mld zł.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...