Zamordował babcię i ojczyma. Szokująca opinia biegłych ws. nastolatka z Kadłuba
Prokuratura Okręgowa w Opolu poinformowała, że 17-letni Łukasz G., podejrzany o zamordowanie swojej babci i ojczyma, był poczytalny w chwili popełniania zbrodni.
"W chwili popełniania czynu miał w pełni zachowaną zdolność rozpoznania"
Do zbrodni doszło w nocy z 25 na 26 lutego. Śledczy od początku nie mieli wątpliwości, że sprawa należy do wyjątkowo brutalnych. Ofiarami 17-latka padli jego 87-letnia babcia oraz 38-letni ojczym. Oboje mieli liczne rany rąbane zadane siekierą i młotkiem.
Po zatrzymaniu Łukasza G. prokurator powołał zespół biegłych składający się z dwóch psychiatrów i psychologa. Ich zadaniem było ustalenie, czy nastolatek był poczytalny w chwili popełniania zbrodni. "Po przeprowadzeniu kilkukrotnych badań ambulatoryjnych eksperci wydali jednoznaczną opinię. Wynika z niej, że Łukasz G. w chwili popełniania czynu miał w pełni zachowaną zdolność rozpoznania jego znaczenia oraz pokierowania swoim postępowaniem" – przekazała Prokuratura Okręgowa w Opolu.
Biegli stwierdzili wprawdzie u nastolatka zaburzenia rozwojowe oraz zaburzenia osobowości, jednak nie miały one wpływu na jego poczytalność.
Przyznał się do zabójstwa
17-latek usłyszał zarzuty dokonania dwóch zabójstw ze szczególnym okrucieństwem. Jak przekazywała prokuratura, podczas przesłuchania przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. – Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia – informował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu prok. Stanisław Bar.
Ponieważ sprawca ukończył 17 lat, odpowiada na zasadach przewidzianych dla dorosłych. Za zarzucane mu zbrodnie grozi kara nie krótsza niż 15 lat więzienia. W grę wchodzi również kara 30 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.
"Dzień dobry, jestem rodzinnym mordercą"
Sprawa odbiła się szerokim echem także z powodu nagrania, które Łukasz G. opublikował w internecie. Nastolatek nie tylko przyznał się w nim do zabójstwa członków swojej rodziny, ale także wygłaszał szokujące komentarze na temat popełnionej zbrodni. – Dzień dobry, jestem rodzinnym mordercą, to ja zabiłem dwóch osobników w moim domu – mówił na nagraniu.
W materiale twierdził również, że odpowiada za serię alarmów bombowych zgłaszanych wcześniej w różnych miejscach w Polsce. – To ja odpowiadam za alarmy bombowe stworzone mniej więcej w okresie 5 dni. W szkole w Limanowej, w szkole w Warszawie, w szpitalu i youtubera – mówił.
Jako powód morderstw wskazywał problemy związane z pracą oraz konflikt z ojczymem, który miał namawiać go do dalszego zatrudnienia. – Według mnie morderstwo to jest część życia człowieka. Kiedyś się ludzie zabijali i nie było problemu. Według mnie nie jestem chory na nic. Jestem zestresowany jednak, nie zabiłem nigdy nikogo, nawet zwierzęcia – mówił.