Pracownicy skarbówki się boją? I bardzo dobrze!
A szkoda – chciałbym, aby urzędnicy KAS byli tak zastraszeni, że przestaliby się szlajać po lokalach usługowych, w tym gastronomicznych, i za nasze pieniądze żreć, urządzając sobie polowania na przedsiębiorców.
Przypominam: sprawa zaczęła się od gdańskiego lokalu „Sabroso” przy ulicy Kielnieńskiej, w którym urzędniczki KAS dokonały „nabycia kontrolnego” pizzy z krewetkami. Wbrew temu, co piszą obrońcy KAS, było to klasyczne polowanie na jelenia – działalność obrzydliwa z punktu widzenia etycznego i państwowego. Urzędnicy skarbówki wiedzą bowiem doskonale, gdzie są najbardziej niejasne i zarazem wątpliwe punkty tak zwanej matrycy VAT i tutaj właśnie w taki punkt celowały. W uproszczeniu – działalność taka polega na tym, że szuka się towaru, który co do zasady jest obłożony niższą stawką VAT – w tym wypadku 8 proc., czyli standardowa stawka na dania gotowe – ale który ma jakiś dodatek, obłożony wyższą stawką – w tym wypadku krewetki: 23 proc. W sumie potrawa z krewetkami powinna być zatem sprzedawana z VAT 23, a nie 8 proc.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.