Tak nazwała Chwalińską. Zaskakujące słowa Rosjanki
Zwyciężczyni French Open Rosjanka Mirra Andriejewa udzieliła wywiadu rosyjskiemu portalowi championat.com. Tenisistka podzieliła się emocjami, jakie odczuwała tuż przed finałowym starciem z Mają Chwalińską. Wskazała, że dokładnie przeanalizowała styl gry Polki po jej meczu ze Dianą Sznajder. "Na treningu przygotowywałyśmy się do gry z Mają. Prosiłam partnera o mieszane tempa, slajsy, dropshoty, loby i wszystkie te rzeczy. Spędziłyśmy na korcie godzinę i 20 min, robiąc dokładnie to, co ona robi w meczach. Conchita przygotowała mnie w 100 proc." – powiedziała.
Andriejewa dodała: – W pewnym momencie myślałam, że zamierzam grać przeciwko jakiemuś potworowi.
Chwalińska zwróciła się do kibiców. Ważny komunikat
24-letnia Chwalińska przegrała w sobotnim finale z Rosjanką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Mimo porażki, osiągnęła największy sukces w karierze, zostając pierwszą od czasu Igi Świątek polską tenisistką, która dotarła do finału singla kobiet w Roland Garros. Dodatkowo Polka w najnowszym rankingu WTA podskoczyła aż o 93 miejsca i obecnie zajmuje 21. pozycję.
Po wspaniałym i zaskakującym dla wielu występie w wielkoszlemowym French Open, Chwalińska wróciła do Polski, gdzie na lotnisku czekał na nią tłum fanów. Sportsmenka zdążyła udzielić kilku wywiadów. Wystąpiła m.in. w "Dzień Dobry TVN".
Z kolei w środę zamieściła instagramową relację z oświadczeniem. Zwróciła się do kibiców. 24-latka podziękowała za wsparcie i zapowiedziała, czym zajmie się w najbliższym czasie. "Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Do zobaczenia niebawem!" – napisała tenisistka.