Kierwiński zapewnia, że Polska skorzysta na pakcie migracyjnym

Dodano:
Marcin Kierwiński, szef MSWiA Źródło: PAP
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapewnia, że "weźmiemy z paktu migracyjnego to, co jest dla nas korzystne".

12 czerwca w całej Unii Europejskiej zaczęły obowiązywać przepisy tzw. paktu o migracji i azylu. Przepisy mają stworzyć wspólne ramy zarządzania migracją w UE. Polskie MSWiA zapewnia, że nasz kraj "nie będzie przyjmować migrantów w ramach unijnego paktu migracyjnego ani ponosić związanych z tym kosztów". Opozycja przekonuje z kolei, że ewentualne zawieszenie obowiązków wobec Polski (ma mieć związek z przyjęciem uchodźców z Ukrainy) potrwa zaledwie rok.

Premier Donald Tusk zapewniał w maju 2024 roku, że "Polska będzie beneficjentem paktu migracyjnego".

Komentując wejście w życie paktu migracyjnego, szef MSWiA Marin Kierwiński odniósł się do uwagi, że "opozycja już straszy, że będą obcokrajowcy na ulicach, będzie niebezpiecznie i jest to szarżowanie polskim bezpieczeństwem".

– To za czasów PiS-u sprowadzano do Polski nielegalnych migrantów poza jakąkolwiek kontrolą – mówił Kierwiński w TVP Info. – PiS negocjował ten pakt migracyjny. Zgodzili się dokładnie na wszystko. Jeździli do Brukseli, podpisywali wszystko w ciemno, natomiast w Polsce krzyczeli, że się na nic nie zgodzą – zaznaczył.

– Pakt składa się z kilku rozporządzeń, za niektórymi z nich PiS-owcy głosowali (…). A my mówimy bardzo jasno – nie będziemy wdrażali całego paktu. Weźmiemy z paktu, to co jest dla nas korzystne, czyli np. systemy wielkoskalowe, politykę powrotową. Tego, co jest dla Polski niekorzystne, nie będziemy stosować i wszyscy nasi partnerzy w Europie to wiedzą – przekonywał minister Kierwiński.

Podkreślił, że to rząd Donalda Tuska wynegocjował, że "Polska będzie zwolniona z jakiejkolwiek relokacji, czyli przymusowego przenoszenia migrantów z innych krajów UE".

Pakt migracyjny wchodzi w życie. Bryłka prostuje kłamstwa i manipulacje

Anna Bryłka we wpisie na platformie X stwierdziła, że "w powodzi kłamstw i manipulacji dotyczących paktu warto sytuację uporządkować". Europoseł Konfederacji wyjaśniła, że "Polska uczestniczy w pakcie migracyjnym i realizuje jego postanowienia". "W żadnym momencie nie została wyłączona z przepisów paktu. Węgry i Słowacja zapowiedziały, że nie będą uczestniczyły w realizacji postanowień paktu, ale jest to sytuacja polityczna a nie prawna. Państwem, które jest naprawdę wyłączone z realizacji paktu jest Dania" – napisała.

Anna Bryłka oceniła, że "najważniejszym elementem paktu jest rozporządzenie w sprawie zarządzania azylem i migracją, które wprowadza tzw. mechanizm solidarnościowy". "Państwa muszą przymusowo uczestniczyć w tym mechanizmie, choć mogą sobie wybrać formę udziału: relokacje (przejmowanie migrantów), wkłady finansowe (przekazywanie środków finansowych) albo – za zgodą państwa korzystającego – alternatywne środki solidarnościowe, np. pomoc przy rozmieszczaniu strażników granicznych albo przy tworzeniu ośrodków recepcyjnych" – podkreśliła.

Europoseł Konfederacji zauważyła, że "co roku w ramach mechanizmu ustala się tzw. pulę solidarnościową na konkretny rok". "Jest to konkretna decyzja Komisji Europejskiej o ilości relokowanych migrantów lub zamiennej kwocie finansowej. Plan na rok 2026 zakłada relokację 21 000 migrantów lub zapłacenie około 20 tys. EUR za nieprzyjętego migranta, co łącznie ma dać kwotę 420 mln EUR na rok 2026" – czytamy we wpisie.

Źródło: TVP Info
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...