Wimbledon. Zapadła decyzja ws. dzikiej karty dla Chwalińskiej
Maja Chwalińska w ostatnim czasie awansowała ze 114. na 21. miejsce w światowym rankingu tenisistek. Potężny skok w rankingu WTA doskonały występ w wielkoszlemowym French Open (Roland Garros), w którym startując od kwalifikacji, dotarła do finału. Polka była pierwszą w historii zawodniczką, która zaszła tak daleko w turniejowej drabince rozpoczynając zawody z kwalifikacji.
Tym samym Polka może występować teraz w zasadzie w każdym turnieju do którego się zgłosi. Problem w tym, że zapisy na kolejny wielkoszlemowy turniej – Wimbledon, zakończyły się zanim zawodniczka odniosła sukces w Roland Garros. Turniej rozegrany zostanie w dniach 29 czerwca-12 lipca, czyli w połowie sezonu tenisowego na trawiastych kortach w Londynie.
Na szczęście organizatorzy przyznali Chwalińskiej tzw. dziką kartę, czyli specjalną przepustkę do gry w zawodach bez konieczności grania o awans w eliminacjach. Decyzja zapadła z jej sukcesem we Francji. Sytuacja, w której na Wimbledonie zabrakłoby finalistki Roland Garros byłaby bardzo nietypowa.
Maja Chwalińska zagra w Wimbledonie 2026
Będzie to jej drugi w karierze występ w fazie głównej słynnego turnieju. W 2022 roku odpadła w 2. rundzie po porażce z Alison Riske-Amritraj.
"DZIKA KARTA DLA MAI! Maja Chwalińska [...] zagra w turnieju głównym Wimbledonu bez konieczności przebijania się przez eliminacje. Na taką informację wszyscy czekaliśmy...!" – czytamy w oficjalnym profilu Polskiego Związku Tenisowego.
Co ciekawe, otwierdziły się też doniesienia na temat dzikiej karty dla legend w zmaganiach tenisowych. Dziką kartę dostały legendarne siostry ze Stanów Zjednoczonych: Serena Williams i Venus Williams.