Vance ostro do władz Meksyku: Zastrzegamy sobie prawo
Na antenie telewizji Univision, wiceprezydent USA JD Vance oświadczył, że Stany Zjednoczone zastrzegają sobie prawo do podjęcia działań militarnych na terytorium Meksyku – jeśli będzie to konieczne do ochrony obywateli USA.
– Jeśli meksykański kartel narkotykowy zamierza przemycić do Stanów Zjednoczonych dużą partię broni i fentanylu (...), to oczywiście musimy go ścigać – podkreślił Vance. Jednocześnie wiceprezydent podkreślił, że USA "nie chcą tego robić", ale uznają zwalczanie karteli za konieczne. Dodał, że Waszyngton deklaruje współpracę z władzami Meksyku, aby upewnić się, że będą one w stanie samodzielnie poradzić sobie z tym problemem.
Wcześniej prezydent Donald Trump oświadczył, że Meksyk utracił kontrolę nad państwem, które – jego zdaniem – jest w dużej mierze zdominowane przez kartele. Ocenił też prezydent Claudię Sheinbaum jako "bardzo dobrą kobietę, ale bardzo przestraszoną". Na początku maja Trump ostrzegł, że "jeśli oni (Meksyk – red.) nie podejmą się zadania eliminacji karteli, my to zrobimy".
Z kolei prezydent Sheinbaum wielokrotnie podkreślała, że jej rząd stanowczo odrzuca możliwość ingerencji w sprawy wewnętrzne innych państw, w tym obecność wojsk USA na terytorium Meksyku.
Walka USA z narkokartelami
Kilka dni temu przywódca USA poinformował, że amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły atak, w którym zginął Niño Guerrero, przywódca wenezuelskiego gangu Tren de Aragua. Stany Zjednoczone uznały Tren de Aragua, organizację działającą również w Kolumbii, Peru i Chile, za organizację terrorystyczną.
"Na mój rozkaz Dowództwo Południowe Stanów Zjednoczonych przeprowadziło szybki i śmiercionośny atak kinetyczny, który zakończył się sukcesem i wyeliminowaniem Niño Guerrero" – napisał Trump na platformie Truth Social.