Ustawa Cienkowskiej obroniona. Sejm odrzucił wniosek opozycji
W piątkowym głosowaniu posłowie odrzucili wniosek PiS i Konfederacji o całkowite odrzucenie projektu już w pierwszym czytaniu. Za odrzuceniem ustawy głosowało 199 posłów, przeciw było 233, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Ostatecznie projekt trafił do Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu.
Na czym polega projekt?
Przygotowane przez Ministerstwo Kultury przepisy zakładają dopłaty do składek ZUS dla artystów osiągających niskie dochody. Wsparcie miałoby objąć osoby, których średni przychód z ostatnich trzech lat nie przekroczył 125 proc. minimalnego wynagrodzenia.
Pieniądze nie trafiałyby bezpośrednio do artystów, lecz na ich konto składkowe w ZUS. Resort przekonuje, że chodzi o zabezpieczenie tych twórców, którzy pracują nieregularnie i często nie mają stałych umów. Według szacunków z programu mogłoby skorzystać około 20 tys. osób.
Dopłaty dla artystów. Miażdżące wyniki sondażu
Projekt budzi jednak ogromne kontrowersje. Jak wynika z badania Instytutu Pollster dla "Super Expressu", aż 74 proc. Polaków uważa, że państwo nie powinno dopłacać artystom do emerytur i składek. Przeciwnego zdania jest zaledwie 11 proc. ankietowanych, a 15 proc. nie ma zdania.
W odpowiedzi Konfederacja jako pierwsza rozpoczęła zbiórkę podpisów pod wnioskiem o wotum nieufności wobec minister kultury Marty Cienkowskiej. Politycy ugrupowania przekonują, że projekt jest niesprawiedliwy wobec innych grup zawodowych. – Doprowadziłoby to do chorej sytuacji, w której ludzie ciężko pracujący na minimalnym wynagrodzeniu zrzucaliby się na przyszłe emerytury dla tzw. artystów, którzy zarabiają więcej od nich i jednocześnie nie płacą składek – argumentował Michał Wawer z Konfederacji.
Do ofensywy dołączyło także PiS. Przemysław Czarnek poinformował, że jego ugrupowanie składa własny wniosek o odwołanie szefowej resortu kultury. – Pani Cienkowska, skompromitowana minister kultury. Do dymisji. To jest zupełnie oczywiste – powiedział polityk. Dodał, że PiS „nie będzie dalej czekać” na ruch Konfederacji i zaprosił jej posłów do współpracy przy odwołaniu minister.