"Sprzedajne dzi***". Skandaliczne słowa ukraińskiego dowódcy pod adresem Polski
Dowódca Ukraińskiej Armii Ochotniczej w mocnych słowach zaatakował Polskę. Jego wypowiedź opublikowała na platformie X ukraińska dziennikarka Diana Panchenko.
Reakcja na odebranie orderu Zełenskiemu
Jarosz skomentował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, zarzucając Polsce wrogość wobec Ukrainy i brak zrozumienia dla wspólnej historii. Jak cytuje Diana Panchenko, ukraiński nacjonalista stwierdzi: – Polacy, oślepieni szowinizmem i podżegający do wrogości wobec Ukrainy, uważają się za wiecznych. Zapomnieli o wspólnych osiągnięciach i zwycięstwach i próbują robić szum; nie chcą silnego sojuszu z Ukrainą i innymi państwami europejskimi.
Jarosz zarzucił Polakom również opieranie się na "sfałszowanej historii" i brak gotowości do budowania przyszłości. – Ci polscy politycy to przekupne dziwki. Ich czas minie – cytuje Jarosza Panchenko.
Kolejny atak Jarosza na Polskę
To nie pierwszy raz, gdy Jarosz w tak ostry sposób odnosi się do Polaków. Na początku czerwca opublikował wpis, w którym otwarcie stwierdził, że Polacy powinni uznać się za dawnych okupantów Ukrainy.
Stwierdził, że Ukraińcy mieli pełne prawo walczyć z Polakami. – Wzywam was, abyście przyjęli, że na naszej ukraińskiej ziemi byliście okupantami, tak jak Rosjanie są dzisiaj. A my, Ukraińcy, mieliśmy i nadal mamy absolutne prawo niszczyć najeźdźców i agresorów na naszej danej przez Boga ziemi – pisał.
Spór o UPA dzieli Warszawę i Kijów
Konflikt na linii Warszawa-Kijów rozgorzał po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych honorowego imienia "Bohaterów UPA". To właśnie ten ruch stał się bezpośrednim powodem reakcji prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecydował ostatecznie w piątek o odebraniu ukraińskiemu prezydentowi najwyższego polskiego odznaczenia.
W obronie Zełenskiego stanęli znani z otoczenia Zełenskiego Ukraińcy. Kyryło Budanow ogłosił w sobotę, że zrzeka się przyznanego mu polskiego odznaczenia, nazywając decyzję Warszawy "nieprzyjaznym aktem wobec narodu ukraińskiego". Podobny krok wykonał wcześniej minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.