Doda nie ukrywa: Jestem dumna z prezydenta
Doda wystąpiła w sobotę podczas inauguracyjnego koncertu trasy "Lato z Radiem i Telewizją Polską" w Bielsku-Białej. W kuluarach reporterka portalu Kozaczek.pl zapytała piosenkarkę, co sądzi o decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu przywódcy Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
– Bardzo dobrze. Jestem dumna z prezydenta i uważam, że w świecie, w Polsce zwłaszcza, w której tak naprawdę mało ludzi jest honorowych, patriotycznie podchodzących do swojej ojczyzny i przede wszystkim pamiętających przeszłość, ważni są ludzie, którzy potrafią się postawić, którzy potrafią nie wchodzić w tyłek i nie uginać karku, tylko myśleć o honorze, o ojczyźnie i o tym, co jest dla nas najważniejsze, czyli żeby jako Polacy móc sobie spojrzeć w oczy – powiedziała Dorota Rabczewska.
"Otrzymujemy taki policzek w twarz". Doda nie gryzła się w język
– Jeżeli my dajemy z siebie więcej niż dla nas, dla rodaków, dla kogoś, kto przychodzi do naszego kraju, odbieramy swoim a dajemy innym, a w zamian za to otrzymujemy taki policzek w twarz, to tak jakbyśmy pomagali Niemcom, a ktoś w zamian za to by zrobił ze swojej najbardziej dumnej armii nazwę SS-mańską – zauważyła Doda.
– No co, nagle mamy zapomnieć, co się stało w obozach koncentracyjnych, śmierci? My, Polacy, powinniśmy mieć bardzo dobrą pamięć patriotyczną i nic nie powinno być ważniejsze od naszej tożsamości i naszej godności patriotycznej. Dlatego bardzo ważne jest, że prezydent, nieważne jakie są układy polityczne i układziki... Jeżeli my sami nie potrafimy się szanować, to któż nas będzie potrafił szanować? – skwitowała artystka.
Prezydent Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego
Karol Nawrocki poinformował w piątek, że zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego ukraińskiemu przywódcy Wołodymyrowi Zełenskiemu. – Wobec zgody prezydenta Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy "bohaterów UPA", po konsultacji z kapitułą, podjąłem decyzję o odebraniu orderu prezydentowi Ukrainy – ogłosił prezydent.
– Nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy odwołującej się do zbrodniarzy z UPA ma znaczenie wykraczające daleko poza wewnętrzną sprawę Ukrainy. Polska wielokrotnie sygnalizowała stronie ukraińskiej szczególną wagę tej kwestii. Przekazywaliśmy nasze stanowisko i oczekiwanie ponownego rozważenia skutków tej decyzji dla relacji między naszymi państwami. Ostatecznie stanowisko strony ukraińskiej nie uległo zmianie – powiedział.