Polityk zwraca ukraińskie odznaczenia. Padły słowa o Wołyniu
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w piątek, że zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu, który został mu przyznany przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę w 2023 roku. To konsekwencja nadania przez ukraińskiego przywódcę imienia "Bohaterów UPA" jednostce wojskowej.
Na odebranie Orderu Orła Białego Zełenskiemu zareagowali czołowi ukraińscy politycy. Polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa, a także ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Teraz do wspomnianego grona dołączył Leonid Kuczma. Były prezydent Ukrainy zrzekł się najwyższego polskiego odznaczenia państwowego, Orderu Orła Białego, które w 1997 roku otrzymał z rąk ówczesnego prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego.
Michał Kamiński: Zwracam dwa odznaczenia państwowe Ukrainy
Podobny gest, ale w drugą stronę wykonał wicemarszałek Senatu Michał Kamiński, który zwrócił dwa ukraińskie odznaczenia państwowe. Polityk skierował list do ambasadora Ukrainy w Polsce Wasyla Bodnara. Do treści pisma dotarł portal 300polityka.pl.
"Szanowny Panie Ambasadorze, w związku z działaniami i wypowiedziami Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, które spotkały się z poparciem wszystkich byłych prezydentów Ukrainy oraz zdecydowanej większości ukraińskiej klasy politycznej, podjąłem decyzję o zwrocie dwóch odznaczeń państwowych Ukrainy, którymi zostałem uhonorowany za działalność na rzecz integracji europejskiej Ukrainy" – napisał Kamiński.
Wicemarszałek Senatu podkreślił, że odznaczenia przyjmował "jako wyraz uznania dla wieloletniego zaangażowania w budowę strategicznego partnerstwa między Polską a Ukrainą".
"Polska była dla Ukrainy adwokatem w Europie wtedy, gdy wielu europejskich polityków podchodziło do ukraińskich aspiracji z rezerwą. Wspieraliśmy Ukrainę politycznie, dyplomatycznie i gospodarczo, konsekwentnie zabiegając o jej obecność w strukturach euroatlantyckich i europejskich. Przez lata świadomie ograniczaliśmy spory historyczne, uznając, że przyszłość relacji polsko-ukraińskich wymaga odpowiedzialności i dobrej woli. Niestety, dziś trudno oprzeć się wrażeniu, że ta dobra wola nie spotkała się z należytą wzajemnością" – czytamy w liście.
Michał Kamiński zwraca uwagę, że "szczególnie wymownym symbolem tego stanu rzeczy pozostają wieloletnie trudności związane z prowadzeniem ekshumacji polskich ofiar zbrodni wołyńskiej, podczas gdy ekshumacje żołnierzy Wehrmachtu prowadzone były na terytorium Ukrainy bez istotnych przeszkód administracyjnych czy politycznych". "Trudno o bardziej dobitny przykład hierarchii pamięci, z którą Polska nie może się zgodzić" – dodał.
Wicemarszałek Senatu: Ukraina nie potępiła sprawców zbrodni wołyńskiej
Parlamentarzysta podkreślił, że "setki miliardów euro pomocy, wsparcie militarne, polityczne i humanitarne oraz otwarcie granic były wyrazem przekonania, że Ukraina walczy o wartości wspólne dla całego demokratycznego świata". "Tym większe jest moje zdumienie i rozczarowanie faktem, że po latach tak ogromnego wsparcia ze strony Polski i całej Europy Ukraina nadal nie zdobyła się na jednoznaczne potępienie sprawców zbrodni wołyńskiej oraz masowych mordów dokonanych przez OUN i UPA na obywatelach Rzeczypospolitej Polskiej" – przyznał Kamiński. "Trudno zrozumieć, dlaczego Ukraina nadal odnajduje bohaterów narodowych w środowiskach odpowiedzialnych za jedną z najtragiczniejszych kart w historii stosunków polsko-ukraińskich. Trudniej jeszcze zrozumieć, dlaczego w XXI wieku osoby związane z tymi zbrodniami bywają przedstawiane jako wzorce patriotyzmu dla kolejnych pokoleń Ukraińców" – zaznaczył polityk.
Kamiński podkreślił, że nie może zatrzymać odznaczeń, "skoro najwyższe władze Ukrainy oraz znacząca część jej elit politycznych nadal nie zdobyły się na jednoznaczne potępienie sprawców zbrodni wołyńskiej i masowych mordów dokonanych na obywatelach Rzeczypospolitej Polskiej".
Polityk przyznał, że decyzje o zwrocie odznaczeń podejmuje "z głębokim żalem, ale również z przekonaniem, że prawdziwe partnerstwo między narodami może być budowane wyłącznie na fundamencie prawdy, szacunku dla ofiar oraz wzajemnej uczciwości".