Afera w Szpitalu Południowym. Prokuratura przekazała nowe informacje
Prokurator Piotr Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przekazał nowe informacje dotyczące Szpitala Południowego w Warszawie.
Poinformował, że trzy zawiadomienia to zawiadomienia posłów.
– Zawiadomienia te opierały się w głównej mierze na informacjach medialnych – poinformował.
Wyjaśnił, że zawiadomienie Szpitala Południowego "dotyczyło pracy jednego z lekarzy".
– Poparte było dokumentacją dotyczącą zatrudnienia i rozliczeń lekarza na przełomie ostatnich miesięcy. Chodzi o okres od stycznia 2025 roku do czerwca 2026 roku – wyjaśnił.
Afera w Szpitalu Południowym. Dwa postępowania prokuratury
Prokurator przekazał, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie przeprowadziła dwa postępowania sprawdzające.
– W wyniku analizy materiałów postanowiono, że będą prowadzone dwa odrębne postępowania. Dziś wszczęto dwa śledztwa – poinformował.
Pierwsze śledztwo – jak wyjaśnił – dotyczy "niekorzystnego rozporządzania mieniem w kwocie nie mniejszej niż 558 tys. 558 zł i 70 gr na rzecz Szpitala Południowego w związku z przedłożeniem nierzetelnych faktur, z których wynikał nieprawdziwy czas pracy lekarza".
– Czyn został zakwalifikowany z art. 286 par. 1 Kodeksu karnego w związku z art. 294, art. 271a, art. 11 i art. 12 Kodeksu karnego zagrożony jest karą pozbawienia wolności od jednego roku do lat 10. Mówimy tu o znacznej wartości mienia – tłumaczył.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie wyjaśnił, że "drugie postępowanie ma znacznie szerszy zakres".
– Dotyczy ono w pierwszej kolejności niegospodarności – dodał.
Lekarz-milioner z Koalicji Obywatelskiej
Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz i radny KO w warszawskiej dzielnicy Ursus, tylko w ubiegłym roku zarobił 1,6 mln zł. Z jego oświadczenia majątkowego wynika również, że posiada nowy samochód za ponad 500 tys. zł oraz mieszkanie warte blisko 1 mln zł, które kupił nie biorąc kredytu.
Pełne prawo wykonywania zawodu Dawid Kacprzyk uzyskał półtora roku temu. Nie ma specjalizacji. Mimo to pracował w czterech warszawskich, publicznych placówkach medycznych, a nawet pełnił funkcję koordynatora SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie.
Dawid Kacprzyk w 2025 roku miał przepracować 3 976 godzin, co daje 331 godzin miesięcznie i średnio 11 godzin dziennie – również w soboty, niedziele i dni ustawowo wolne od pracy. W czasie dyżurów lekarz i radny KO występował w telewizji oraz brał udział w politycznych spotkaniach.
W ubiegły poniedziałek Dawid Kacprzyk złożył rezygnację z członkostwa w KO.
Salonik VIP dla polityków KO
Ponadto – jak przekazał w ubiegłym tygodniu portal Zero – w warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. W szpitalu istniał także specjalny "salonik VIP" dla polityków KO.
Po tych doniesieniach Dawid Kacprzyk został zwolniony ze Szpitala Południowego w Warszawie.
W czwartek Dawid Kacprzyk złożył rezygnację z mandatu radnego dzielnicy Ursus.
Tego samego dnia warszawski ratusz poinformował, że Dawid Kacprzyk zwrócił szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy. Od 15 czerwca lekarz skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. Na konto szpitala zwrócił 500 tys. zł.