Lekarz-milioner skorygował faktury. Teraz może liczyć na zwrot z fiskusa

Dodano:
Fragment klipu Mateusza Morawieckiego o skandalu z Dawidem Kacprzykiem w Warszawie Źródło: X / Mateusz Morawiecki
Dawid Kacprzyk, lekarz, który znalazł się w centrum głośnej afery wokół Szpitala Południowego w Warszawie, oddał placówce pół miliona złotych.

To efekt korekty 33 faktur, które wystawiał za świadczenie usług medycznych. Jak się okazuje, ta decyzja może mieć dla niego finansowy skutek uboczny, urząd skarbowy może zwrócić mu około 70 tys. zł. To wyliczenia, jakie dla "Faktu" przedstawił ekspert podatkowy inFaktu Piotr Juszczyk.

Korekta faktur i zwrot pieniędzy

Warszawski ratusz poinformował, że Kacprzyk skorygował dokumenty obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku. Łącznie chodzi o 33 faktury. Na konto Szpitala Południowego wpłynęło już 500 tys. zł.

Z podatkowego punktu widzenia zwrot pieniędzy oznacza obniżenie przychodu. Kacprzyk prowadzi działalność gospodarczą i, jak zakłada ekspert, rozlicza się ryczałtem. W przypadku usług medycznych stawka wynosi 14 proc. – Jeśli lekarz rozlicza się ryczałtem, obniżenie przychodu o 500 tys. zł oznacza 70 tys. zł niższego podatku – wyjaśnia Piotr Juszczyk. To oznacza, że po korekcie zeznania podatkowego Kacprzyk może ubiegać się o zwrot nadpłaty.

Zarobił ponad 1,5 mln zł

Z oświadczenia majątkowego Kacprzyka za 2025 rok wynika, że tylko z usług medycznych osiągnął dochód w wysokości 1 mln 595 tys. 932 zł i 20 gr. Po odjęciu zwróconej kwoty jego przychód nadal przekracza 1,1 mln zł. To ważne również z punktu widzenia składki zdrowotnej. Jak podkreślają eksperci, mimo korekty lekarz nadal pozostaje w najwyższym progu przychodowym, dlatego jego składka zdrowotna się nie zmieni i nadal wynosi 1495,04 zł miesięcznie.

Bez zmian pozostają też składki społeczne, bo te w działalności gospodarczej opłacane są od zadeklarowanej podstawy, a nie realnego przychodu.

Prokuratura i izba lekarska badają sprawę

Tymczasem Warszawski Szpital Południowy złożył zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o podejrzenie doprowadzenia placówki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Równolegle wyjaśnienia prowadzi samorząd lekarski. Warszawska Izba Lekarska wezwała Kacprzyka do złożenia wyjaśnień. Jak mówiła w RMF FM rzeczniczka Naczelnej Rady Lekarskiej Iwona Kania, od tego, jak lekarz wytłumaczy sposób organizacji swojej pracy, może zależeć jego dalsza obecność w strukturach samorządu.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdecydował z kolei o zmianach w Szpitalu Południowym. Placówka ma nową radę nadzorczą, a władze miasta zapowiadają pełne wyjaśnienie sprawy.

Źródło: Fakt / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...