Wojna na Ukrainie. Rosjanie ewakuują się z Mierzei Kinburskiej
Rzecznik ukraińskich sił obrony południa Władysław Wołoszyn przekazał agencji UNIAN, że rosyjskie oddziały mają opuszczać część pozycji na mierzei z powodu trudności logistycznych i skutecznych działań ukraińskiej artylerii oraz dronów. Jak zaznaczył, sytuacja pozostaje dynamiczna, a walki w rejonie nadal trwają.
Mierzeja Kinburska leży między estuarium Dniepru i Bohu a Morzem Czarnym i ma strategiczne znaczenie dla kontroli szlaków wodnych oraz podejść do portów w Mikołajowie i Odessie. Teren został zajęty przez wojska rosyjskie w czerwcu 2022 r. i od tego czasu był wykorzystywany m.in. do ostrzałów południowej Ukrainy oraz działań elektronicznych przeciw ukraińskim siłom.
Od odzyskania przez Ukrainę Chersonia jesienią 2022 r. ukraińskie siły wielokrotnie prowadziły rajdy i operacje rozpoznawcze na mierzei. Według analityków wojskowych Rosja silnie ufortyfikowała ten obszar, traktując go jako ważny punkt obrony na południowym odcinku frontu.
Strona rosyjska nie potwierdziła dotąd informacji o wycofaniu części wojsk z Mierzei Kinburskiej. Niezależna weryfikacja doniesień z rejonu działań wojennych pozostaje utrudniona.
Wojna na Ukrainie. Krym zagrożony odcięciem zaopatrzenia
Według najnowszego raportu Ośrodka Studiów Wschodnich z 23 czerwca, siły ukraińskie zintensyfikowały ataki na połączenia drogowe i kolejowe z okupowanym Krymem oraz infrastrukturę krytyczną na okupowanym półwyspie, poważnie utrudniając zaopatrywanie go w paliwo.
"Ataki potwierdziły wzrost zdolności armii ukraińskiej w zakresie uderzeń powietrznych na bezpośrednie zaplecze rosyjskie oraz to, że jej celem jest odcięcie Krymu od zaopatrzenia i tym samym sparaliżowanie działań agresora w obwodzie chersońskim. Całkowite zablokowanie dostaw na Krym należy jednak uznać za mało prawdopodobne" – piszą eksperci OSW.
Putin: Myślę, że konflikt dobiega końca
Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział dziennikarzom po obchodach Dnia Zwycięstwa w sobotę (9 maja), że może spotkać się w Moskwie z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Zadeklarował również gotowość do spotkania w innym kraju, ale tylko w celu podpisania ostatecznego porozumienia pokojowego.
Rosyjski prezydent stwierdził, że konflikt na Ukrainie zbliża się do końca. Podkreślił rolę Stanów Zjednoczonych w negocjacjach pokojowych, przy czym zastrzegł, że rozwiązanie tej sytuacji to przede wszystkim sprawa Rosji i Ukrainy.
Putin poinformował również, że byłby skłonny podjąć negocjacje z Europą za pośrednictwem byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera, który po odejściu ze stanowiska lobbował na rzecz rosyjskiego sektora energetycznego i czerpał z niego zyski, zasiadając m.in. w koncernie naftowym Rosnieft.
Propozycja rosyjskiego prezydenta nie została potraktowana poważnie przez Zachód.