Wielomski o zapowiedzi Budanowa: Agenda globalistyczna do kwadratu
Kyryło Budanow, szef biura prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, oznajmił, że Ukraina będzie cudzoziemców do odbudowy ze zniszczeń wojennych.
Imigranci pomogą odbudować Ukrainę? Budanow: Innej opcji nie będzie
Słowa te padły w kontekście spadającej liczby obywateli Ukrainy, załamania demograficznego spotęgowanego wojną z Federacją Rosyjską oraz olbrzymiej emigracji w ostatnich latach – także z tego powodu. – Jest nas teraz znacznie mniej. Nie chcę nikogo straszyć, ale jest nas wyraźnie mniej – stwierdził podczas spotkania ze studentami Kijowsko-Mohylańskiej Akademii, którą cytują w sobotę mainstreamowe media.
Wobec tego zdaniem szefa biura Zełenskiego stwierdził, że Ukraina musi działać dwutorowo. Po pierwsze zachęcać do powrotu Ukraińców, którzy wyjechali z kraju, ale po drugie poszukiwać wykwalifikowanych specjalistów z zagranicy. – Innej opcji nie będzie – wyrokuje. – Jeśli stworzymy tu odpowiedni klimat gospodarczy i poczucie bezpieczeństwa, wtedy będziemy mogli nad tym pracować. Bez gospodarki nic się nie wydarzy – zastrzegł Budanow.
Budanow oznajmił przy tym, że głosy dot. zagrożenia masową migracją są "przejawem dezinformacji".
Wielomski: Agenda globalistyczna do kwadratu
Nie jest tajemnica, że w wojsku Ukrainy – podobnie jak Rosji – są już obcokrajowcy ochotnicy – zarówno w państw europejskich, jak i spoza kontynentu, w tym z Kolumbii, przy czym nie jest ich zbyt dużo. Jednak problem dramatycznego spadku populacji w państwie ukraińskim, jest faktem dobrze znanym w Europie i od długiego czasu zajmującym władze w Kijowie.
Profesor Adam Wielomski zwrócił uwagę na uderzający paradoks powstałej sytuacji, nawiązując do idei globalizmu, której jednym z elementów jest masowe zasiedlenie Europy cudzoziemcami z państw jak najbardziej odmiennych cywilizacyjnie.
"W tej chwili, wedle oficjalnych danych, na jakieś 23 miliony osób pod kontrolą Kijowa ok. 11 milionów to emeryci. Młodzi zmasakrowani na froncie, uciekli na Zachód, albo są po rosyjskiej stronie frontu. W tej sytuacji nową Ukrainę zbudują imigranci. Efektem końcowym ukraińskiego nacjonalizmu będzie zatem społeczeństwo wielokulturowe. Agenda globalistyczna do kwadratu" – skomentował publicysta, m.in. tygodnika "Do Rzeczy".