Miedwiediew: Pozwijmy Polskę za przejęcie Belwederu
12 czerwca do Sądu Okręgowego w Gdańsku trafił pozew o opuszczenie gmachu byłego konsulatu w tym mieście. Z informacji Prokuratorii Generalnej RP wynika, że Rosjanie nie opuścili budynku, mimo że mieli to zrobić do 23 grudnia 2025 roku. W listopadzie szef MSZ Radosław Sikorski poinformował o wycofaniu zgody na funkcjonowanie rosyjskiej placówki. Była to reakcja na działania dywersyjne na polskiej kolei. Polska pozwała Rosję. Warszawa podkreśla, że budynek należy do Skarbu Państwa. Z kolei Moskwa utrzymuje, że gmach przy ul. Batorego to jej własność.
Miedwiew: Belweder zbudowano za rosyjskie pieniądze
Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Federacji Rosyjskiej, obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, podjął temat. Prowokacyjnie stwierdził, że w odpowiedzi na działania dot. konsulatu w Gdańsku, Rosja powinna pozwać Polskę za "przejęcie" Belwederu. "Przypomnę tym niepohamowanym uzurpatorom o czymś jeszcze. Obecna rezydencja polskiego prezydenta – Belweder – został zbudowany za pieniądze z rosyjskiego skarbu carskiego. To rosyjskie pieniądze!" – napisał, cytowany przez agencję TASS.
"Warto by rozważyć wniesienie przez nasz kraj pozwu o przejęcie pałacu z nielegalnego posiadania przez nowo utworzoną Rzeczpospolitą" – wskazał dalej były prezydent Rosji.
Belweder, czyli Pałac Belwederski, znajduje się przy ul. Belwederskiej w Warszawie, naprzeciw Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Służy jako siedziba prezydenta RP. Są tam organizowane różne uroczystości i wydarzenia.
Prawdą jest, że Pałac został przebudowany za carskie pieniądze. W 1818 roku kupiły go władze Królestwa Polskiego, potocznie nazywanego Kongresówką. Państwo to było połączone unią personalną z Imperium Rosyjskim. Pałac przeznaczono na rezydencję księcia Konstantego, brata cara Aleksandra I – wskazuje polsatnews.pl.