Ustawa "Lex szarlatan". Jest decyzja Sejmu

Dodano:
Lekarz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Welison Franklin
Większość sejmowa przegłosowała nowelizację określaną przez nią jako "lex szarlatan". Zdaniem rządu celem tego aktu normatywnego jest zwiększenie ochrony pacjentów przed "pseudomedycyną".

W piątkowym głosowało uczestniczyło 438 posłów. "Za" ustawą było 232, "przeciw" – 34, wstrzymało się 162 posłów. Teraz ustawa zostanie skierowana na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.

Za ustawą głosowały ugrupowania koalicji rządzącej i partia Razem, przeciwko była Konfederacja, koło Demokracja Bezpośrednia, koło Konfederacja Korony Polskiej, a także siedmioro posłów PiS. Z kolei 160 członków PiS wstrzymało się od głosowania, a 19 nie wzięło w nim udziału.

Główne założenia tzw. "lex szarlatan"

Nowelizacja ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz niektórych innych ustaw przewiduje rozszerzenie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta w zakresie przeciwdziałania praktykom uznawanym za "pseudomedyczne". Chodzi m.in. o działania polegające na oferowaniu lub reklamowaniu metod leczenia, terapii lub produktów, które nie mają potwierdzenia w "aktualnej wiedzy medycznej", a mogą stwarzać zagrożenie dla zdrowia lub życia pacjentów.

Zdaniem przedstawicieli resortu zdrowia, celem planowanych zmian jest wzmocnienie bezpieczeństwa pacjentów i uszczelnienie systemu prawnego, który obecnie nie daje wystarczających narzędzi do reagowania na tego typu zjawiska.

Argumenty przeciwników nowelizacji

Przeciwnicy ustawy podnosili szereg argumentów, m.in., że ustawa zbyt szeroko definiuje "pseudomedycynę" i w praktyce uderzy nie tylko oszustów, ale również osoby prowadzące legalną działalność z zakresu medycyny komplementarnej, coachingu zdrowotnego czy terapii naturalnych.

Wskazywali także na ograniczenie wolności wyboru pacjenta. Rzecz w tym, że państwo nie powinno decydować, z jakich metod zdrowotnych korzystają dorośli ludzie, o ile robią to świadomie. Argumentowano, że pacjent powinien mieć prawo wybrać także metody niekonwencjonalne.

Kolejna kwestia dotyczy zagrożenia dla medycyny alternatywnej. Argumentowano, że projekt doprowadzi do likwidacji lub znacznego ograniczenia działalności takich praktyk jak homeopatia, naturopatia, bioenergoterapia czy niektóre formy akupunktury wykonywane poza zawodami medycznymi.

Kary od kilkudziesięciu tysięcy złotych do miliona

Rzecznik Praw Pacjenta ma otrzymać uprawnienia do prowadzenia postępowań administracyjnych wobec podmiotów stosujących praktyki określane jako "pseudomedyczne" oraz do nakładania sankcji administracyjnych. Wysokość kar finansowych ma sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych, a w najpoważniejszych przypadkach – do miliona złotych.

Projekt precyzuje definicję tzw. działalności pseudomedycznej oraz ogranicza możliwość promowania i reklamowania terapii lub usług sugerujących skuteczność leczniczą "bez podstaw naukowych".

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...