Miller ma radę dla Tuska. "Może pan premier by od tego zaczął"

Dodano:
Donald Tusk i Leszek Miller Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Były premier Leszek Miller podsunął obecnemu szefowi rządu Donaldowi Tuskowi "dobrą zasadę". Zgodził się z nim były prezydent Bronisław Komorowski.

Premier Donald Tusk poinformował na piątkowej konferencji prasowej, że zwrócił się do minister zdrowia i szefostwa NFZ o przygotowanie "precyzyjnych rekomendacji dotyczących spraw, z którymi mamy do czynienia w wielu polskich szpitalach i które zostały w tak dramatyczny sposób zilustrowane sytuacją w Szpitalu Południowym".

– Zdajemy sobie sprawę, że zwyrodnienia to nie jest tylko ten jeden szpital i że trzeba w związku z tym doprowadzić do systemowych rozwiązań i do takich działań NFZ i ministra zdrowia, które uporają się, i to tak na pierwszy ogień, z tymi najbardziej oburzającymi praktykami. Mam na myśli tzw. saloniki VIP – mówił szef rządu.

Z kolei prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski ogłosił dymisję dwóch wiceprezydentów miasta. – Chcę przekazać, że nowe decyzje zostały podjęte spokojnie i po namyśle. Na moje ręce wpłynęły rezygnacje pani prezydent Renaty Kaznowskiej i pani prezydent Aldony Machnowskiej-Góry. Przyjąłem je. Nie rozstrzygam o niczyjej winie, ale w sprawach publicznych oczekiwania są wyższe niż w życiu prywatnym – wskazał. – To samo dotyczy nieprawidłowości i domniemanych przestępstw w szpitalu. Tu o winie będzie decydować prokuratura – dodał.

Miller podsunął Tuskowi "dobrą zasadę"

Według byłego premiera Leszka Millera, "tam, gdzie można, należy rozdzielać funkcje w administracji rządowej czy samorządowej i w organach stanowiących". – W moim rządzie mógł być tylko jeden sekretarz stanu w ministerstwie, który łączył funkcję z mandatem poselskim – przypomniał w programie "Prezydenci i premierzy" w Polsat News. – Dzisiaj namnożyło się tych stanowisk, że po prostu aż głowa boli – zauważył.

– Może pan premier by od tego zaczął, żeby wprowadzić dobrą zasadę: jeden sekretarz stanu, czyli jeden poseł w jednym ministerstwie i żaden więcej. To by na pewno podziałało na skuteczność i i efektywność pracy – stwierdził Miller.

Z jego słowami zgodził się były prezydent Bronisław Komorowski. – Mamy do czynienia z ogromnym przerostem zatrudnienia na wysokich stanowiskach państwowych, nie tylko w rządzie, ale u pana prezydenta również – ocenił.

Źródło: Polsat News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...