"Zbydlęcenie". Zajączkowska-Hernik bez ogródek

Dodano:
Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja) Źródło: Wikimedia Commons / Zio27
Afera w Szpitalu Południowym zbulwersowała Polskę. "Gnój Kacprzyk z warszawskich struktur Kierwińskiego został milionerem" – napisała europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.

Kanał Zero jako pierwszy poinformował, że oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków Koalicji Obywatelskiej. Z ustaleń serwisu wynika, że działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, natomiast kompleksowych badań dokonywano zaraz po dokonaniu rejestracji przez przedstawicieli rządzącego ugrupowania.

Kwestia "saloniku" jest pokłosiem afery Dawida Kacprzyka. Radny, przez lata związany z KO, stracił pracę w szpitalu po tym, jak nagłośniono jego ogromne zarobki jako lekarza bez specjalizacji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała z kolei o wszczęciu postępowania sprawdzającego ws. medyka. Stołeczna prokuratura prowadzi również śledztwo w sprawie fałszowania dokumentacji w prosektorium Szpitala Południowego. Chodzi m.in. o podrobione podpisy oraz zaginioną pieczątkę, którą potwierdzano dane na kartach zgonów. Postępowanie dotyczy okresu od 22 sierpnia do 9 września 2025 r.

Zajączkowska-Hernik: Kacprzyk zorganizował salonik VIP dla polityków Tuska

Do sprawy odniosła się w mediach społecznościowych europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.

"Afera szpitalna KO w pełnej krasie pokazuje zbydlęcenia tego środowiska i poczucie całkowitej bezkarności" – napisała deputowana do PE.

Jak zaznaczyła Zajączkowska-Hernik, "w nadzorowanym przez Trzaskowskiego Szpitalu Południowym gnój Kacprzyk z warszawskich struktur Kierwińskiego został milionerem, bo robił fikcyjne dyżury i zorganizował na SOR salonik VIP dla polityków Tuska". "Według zeznań byłego ordynatora dopiero uczył się praktyki i doprowadzał do śmierci pacjentów" – dodała.

"Na innym piętrze szef prosektorium tego szpitala zorganizował sobie handel zwłokami, a jeśli rodzina zmarłego wybrała inną firmę pogrzebową niż polecał, to oddawał mocz na ciała ich bliskich. W wolnym czasie publikował fotki rozczłonkowanych ciał na Instagramie" – czytamy we wpisie europosłanki. 'Donald "Prawdomówny' Tusk obiecał, że każda złapana za rękę osoba wchodząca do szpitala bez kolejki i należąca do KO poniesie surowe konsekwencje. Niedługo potem jego partia ogłosiła, że posłanka KO, Małgorzata Pępek, za załatwienie sobie poza kolejką badań, na które czeka się 2 lata, nie poniesie żadnych konsekwencji" – zaznaczyła deputowana do PE.

Europosłanka Konfederacji: Oni całą Polskę "nadzorują” jak ten szpital

Polityk Konfederacji stwierdziła, że "minister zdrowia, Jolanta Sobierańska-Grenda, bez cienia wstydu oznajmiła, że 'w przypadku Szpitala Południowego państwo zadziałało prawidłowo'". "Ta sama pani nie widzi też problemu, że po tym, jak została ministrem zdrowia, dostała 57 tysięcy od Szpitali Pomorskich, którymi wcześniej kierowała, za to, że... nie będzie z nimi konkurować" – przypomniała.

"Niedawny szef Departamentu Nadzoru i Kontroli w resorcie zdrowia dodał, że nie widzi 'żadnych podstaw, by wyciągać jakiejkolwiek konsekwencje wobec kogokolwiek w Ministerstwie Zdrowia' za aferę szpitalną. Nadzór i kontrola nad szpitalami poszły mu tak dobrze, że właśnie awansował na stanowisko dyrektora generalnego w Ministerstwie Zdrowia" – zwróciła uwagę Zajączkowska-Hernik.

Jak zauważyła deputowana do PE: "Oni całą Polskę 'nadzorują' jak ten szpital. Żeby oczyścić państwo z tej patologii potrzebny jest polityczny POTOP, który musimy im zafundować w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych".

Źródło: X / Kanał Zero, Radio Zet, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...