Wraca sprawa "pogłosu" Kierwińskiego. Przydacz: Czy to był ten SOR?
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz wrócił do pamiętnego przemówienia Marcina Kierwińskiego podczas obchodów Dnia Strażaka 4 maja 2024 r. Uwagę zwróciła dziwna wymowa szefa MSWiA. Minister "połykał" głoski, bełkotał i przeciągał wyrazy. Natychmiast pojawiły się sugestie, że był pijany.
– Był straszny pogłos na tych uroczystościach i coś zdarzyło się z mikrofonem. Wszystko jest w najlepszym porządku – tłumaczył w rozmowie z dziennikarzami polityk Koalicji Obywatelskiej. Później poinformował, że udał się na Komendę Rejonową Policji Warszawa II, gdzie zbadano go alkomatem. Zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie testu z pieczątką dyżurnego. Wynik pokazał 0,0.
– Zaraz po badaniu alkomatem udałem się także do szpitala, żeby pobrać sobie krew na obecność alkoholu, żeby już żadnych wątpliwości nie było. Wynik jest 0,0. Mam epikryzę wypisową, bo zgłaszam się w sposób oczywisty na SOR w tego typu sytuacjach – powiedział Kierwiński na antenie Radia Zet.
Przydacz do Kierwińskiego: Czy był to SOR w Szpitalu Południowym?
"W związku z karierą Pana Kacprzyka i salonikiem VIP dla polityków KO w SOR Szpitala Południowego zasadne jest dziś przypomnienie, że w dniu pamiętnej nieadekwatności i »pogłosu« towarzyszącemu p. Kierwińskiemu w Dniu Strażaka – twierdził, że udał się on na oddział SOR i wykonał badanie na obecność alkoholu" – przypomniał we wpisie na platformie X Marcin Przydacz.
"Pytanie, jakie dziś ciśnie się wszystkim na usta, czy był to SOR w Szpitalu Południowym? Czy badanie »nadzorował« działacz KO p. Kacprzyk? A jeśli tak, to czy można traktować takie badanie za wiarygodne? Jeśli zaś nie był w szpitalu, to dlaczego kłamał?" – pytał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Tymczasem portal wPolityce.pl zwrócił się do rzecznik MSWiA Karoliny Gałeckiej z pytaniem, w jakim szpitalu był 4 maja 2024 r. Kierwiński. "Minister Marcin Kierwiński nie był i nie jest pacjentem Szpitala Południowego, nie był tam również 4 maja 2024 r. po obchodach Dnia Strażaka, jak również nie przebywał tego dnia w żadnej innej placówce medycznej" – odpisał departament komunikacji MSWiA.