"Zapraszam do redakcji na kawę". Dziennikarz odpowiada politykowi KO

Dodano:
Bartosz Arłukowicz, Patyk Słowik Źródło: PAP / Art Service 2 / Marcin Bielecki
Afera w Szpitalu Południowym bulwersuje. Europoseł KO Bartosz Arłukowicz zwrócił uwagę na sytuację w Żywcu. "Doceniam, że chce pan zostać moim informatorem" – odpowiedział dziennikarz Patryk Słowik.

Kanał Zero jako pierwszy poinformował, że oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków Koalicji Obywatelskiej. Z ustaleń serwisu wynika, że działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, natomiast kompleksowych badań dokonywano zaraz po dokonaniu rejestracji przez przedstawicieli rządzącego ugrupowania.

Kwestia "saloniku" jest pokłosiem afery Dawida Kacprzyka. Radny, przez lata związany z KO, stracił pracę w szpitalu po tym, jak nagłośniono jego ogromne zarobki jako lekarza bez specjalizacji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała z kolei o wszczęciu postępowania sprawdzającego ws. medyka. Stołeczna prokuratura prowadzi również śledztwo w sprawie fałszowania dokumentacji w prosektorium Szpitala Południowego. Chodzi m.in. o podrobione podpisy oraz zaginioną pieczątkę, którą potwierdzano dane na kartach zgonów. Postępowanie dotyczy okresu od 22 sierpnia do 9 września 2025 r.

Arłukowicz zaczepia Słowika, dziennikarz odpowiada

Europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz zwrócił uwagę w mediach społecznościowych, że problem nieprawidłowości w służbie zdrowia nie dotyczy tylko Warszawy i jednego środowiska politycznego.

"Wszystkich niecierpliwych proszę o cierpliwość. Nie poganiajcie proszę. Jestem przekonany, że dziennikarska rzetelność i żelazna determinacja red. Patryka Słowika i Kanału Zero pozwolą nam się dokładnie zapoznać z opinią senatora Kalaty z PiS na temat kolejek w szpitalu w Żywcu" – napisał deputowany do Parlamentu Europejskiego.

Na jego wpis zareagował, wywołany do tablicy, dziennikarz Patryk Słowik.

"Panie Pośle, doceniam, że chce pan zostać moim informatorem. Ale dziennikarze wolą, gdy informatorzy przekazują informacje prywatnymi kanałami, a nie publicznie. Zazwyczaj przekazanie publicznie jest traktowane jako 'spalenie' tematu, przynajmniej dla tych dziennikarzy, którzy nie zajmują się opisywaniem bieżączki, tylko ich zadaniem jest opisywanie wcześniej niepublikowanych historii" – napisał dziennikarz Kanału Zero.

"Zapraszam do redakcji na kawę – wyjaśnię wszystkie kwestie i ustalimy zasady współpracy. Wiem, że chce pan dobrze" – dodał Słowik.

Źródło: X / Kanał Zero, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...