Pociski dla Ukrainy. "Nie ma dementi"
Wicepremier poinformował, że "po konsultacji z premierem Donaldem Tuskiem, zachowując odpowiedzialność wobec opinii publicznej, w zgodzie z przepisami prawa, zlecił odtajnienie wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026". Chodzi o sprzęt, który przekazaliśmy Kijowowi po rosyjskiej agresji.
"Proces donacji sprzętu rozpoczął rząd PiS z ministrem Mariuszem Błaszczakiem na czele. O każdej donacji informowany jest prezydent – obecnie Karol Nawrocki, poprzednio Andrzej Duda" – podkreśla Kosiniak-Kamysz.
Wpis wicepremiera stanowi reakcję na doniesienia o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE. Gest w kierunku Kijowa miał zostać dokonany w tajemnicy. Jeśli pogłoski okażą się prawdą, będzie to oznaczało, że Polska oddała jedyną broń, która nadaje się do obrony przed rosyjskimi Iskanderami.
Błaszczak: Pada kilka mitów
Sprawę skomentował w poniedziałek na antenie RMF FM szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.
– Nie ma dementi. Nie ma stanowczego dementi, a przecież Donald Tusk, Radosław Sikorski ostrzegali przed atakiem rosyjskim na Polskę. To jest w ogóle niespójne. Skoro ma nastąpić atak Rosji na Polskę, to dlaczego mieliby przekazywać te pociski, niezwykle istotne dla bezpieczeństwa – powiedział były szef MON.
Błaszczak podkreślił, że oczekuje tego, że "ta informacja zostanie przedstawiona przez rządzących".
– Pada kilka mitów, które rządzący stworzyli, bo ja mam akt oskarżenia przesłany do sądu za to, że archiwalne materiały odtajniłem i upubliczniłem, a tu obecny rząd chce odtajniać archiwalne materiały – powiedział szef klubu PiS. – Ja pokazuję niespójność w tych działaniach – dodał.
Leśkiewicz: To nie jest dobra decyzja
Do deklaracji szefa MON odniósł się również w poniedziałek na antenie Polsat News rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz.
– To nie jest dobra decyzja. To są informacje niejawne, nie powinny być ujawniane opinii publiczne. Jest to temat zastępczy – zaznaczył.
Przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego postawił pytanie: "Czy Ministerstwo Obrony Narodowej, pan minister Kosiniak-Kamysz, a tak naprawdę pan premier Donald Tusk, widząc co się dzieje w koalicji, widząc kolejne afery, które są ujawniane przez dziennikarzy, postanowili wykorzystać moment i próbować zaślepić ten temat takim zastępczym zagadnieniem, tematem zastępczym związanym z donacjami dla Ukrainy?".