Łukaszenka oskarża UE. Padły słowa o wojnie

Dodano:
Aleksander Łukaszenka Źródło: PAP/EPA / REUTERS, RAMIL SITDIKOV / POOL
Aleksandr Łukaszenka zarzucił Unii Europejskiej podsycanie "absurdalnej histerii" ws. zagrożenia ze strony Rosji. Prezydent Białorusi w kontekście Ukrainy mówił o "międzynarodowej partii wojny".

Białoruski przywódca zabrał głos podczas uroczystości uhonorowania absolwentów uczelni wojskowych oraz kadry oficerskiej.

Jak podkreślił Łukaszenka, "naród białoruski przetrwał niewiarygodne próby w latach faszystowskiej okupacji i nie akceptuje wojny na poziomie genetycznym". – Jesteśmy pokojowym narodem, nie chcemy walczyć, ale nie zamierzamy też pochylać głowy przed wrogiem – powiedział białoruski prezydent, cytowany przez rządową agencję BelTA.

Łukaszenka: UE podsyca absurdalną histerię

Przywódca zaznaczył, że Białoruś nie chce iść na wojnę, ale – jak to określił – Unia Europejska "podsyca absurdalną histerię" wokół "wyimaginowanego zagrożenia ze Wschodu".

– Obłudnie deklarując swoje zaangażowanie na rzecz do pokoju, Unia Europejska otwarcie obrała kurs na militaryzację, a to w istocie oznacza NATO. Miliardy są wydawane się na zakup broni ofensywnej. Jednocześnie podsyca się absurdalna histerię wokół wyimaginowanego zagrożenia ze Wschodu – mówił Aleksandr Łukaszenka.

Białoruski prezydent stwierdził również, że "międzynarodowa partia wojny" dąży "wszelkimi siłami" do przedłużania wojny na Ukrainie.

To prezydent Białorusi obiecał żołnierzom

Łukaszenka zwrócił się również bezpośrednio do białoruskich żołnierzy. Polityk obiecał im, że nikt nie wyśle ich na Ukrainę.

– Nasz sojusz z Rosją i przywiązanie do pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie. Jeszcze raz podkreślam, drodzy towarzysze, nikt was nie wyśle na tę rzeź. Nie potrzebujemy wojny, to źle, że wojna trwa na Ukrainie. Jesteśmy zwolennikami pokojowego rozwiązania problemów. Ale, jak już powiedziałem, międzynarodowa partia wojny tego nie chce – podkreślił prezydent Białorusi.

Tymczasem funkcjonariusze ABW zatrzymali obywatela Białorusi i obywatela Polski podejrzewanych o wykonywanie zadań na rzecz obcego wywiadu. Jak wynika z ustaleń śledczych, obaj mieli działać na zlecenie białoruskich służb. Do zatrzymań doszło 25 czerwca w Warszawie.

Źródło: polsatnews.pl / X, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...