Flagowy program rządu pod lupą CBA. Jego budżet to minimum 500 mln zł rocznie
Wirtualna Polska, która poinformowała o sprawie, przekazała, iż do redakcji napływały sygnały, że w ramach programu in vitro mogły pojawić się nieprawidłowości noszące znamiona korupcji.
CBA prowadzi wstępne czynności w sprawie rządowego programu in vitro
CBA potwierdziło portalowi, że prowadzi wstępne czynności dotyczące funkcjonowania rządowego programu in vitro.
"Informujemy, że funkcjonariusze CBA prowadzą czynności analityczno-informacyjne, o których mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Czynności te mają charakter weryfikacyjny i są niezależne od czynności kontrolnych oraz śledczych. Biuro nie udziela informacji na ich temat" – przekazało CBA.
Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych, potwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską, że do CBA wpłynęły "pewne informacje o ewentualnych nieprawidłowościach".
– Są one obecnie analizowane i weryfikowane, na tym etapie CBA nie przesądza, czy doszło do złamania lub naruszenia prawa – powiedział.
Rozmówca z rządu powiedział portalowi, że sprawa ma raczej wycinkowy, a nie masowy charakter.
Co może sprawdzać CBA?
Z kolei rozmówca zorientowany w tematyce zdrowotnej, przekazał Wirtualnej Polsce, że sprawdzany może być jeden z kilku aspektów lub wszystkie naraz.
Pierwsza sprawa to kwestia algorytmu podziału środków pomiędzy realizatorów programu, czyli kliniki leczenia niepłodności.
– Kłopotem jest faktyczna dostępność tego programu. Obecnie bardzo wiele par zakwalifikowanych do programu ma do czynienia z kolejnymi zarodkami, z którymi starają się uzyskać ciążę, a to powoduje, że te pary, które chciałyby zacząć procedurę, czekają. I tak naprawdę nie ma rejestru tych pacjentów. W efekcie nie wiadomo, ile osób czeka w kolejce. Dlatego możliwe, że przedmiotem postępowania jest to, że nie ma takiego rejestru – dodaje.
Trzecia sprawa dotyczy usług dodatkowych, oferowanych przez kliniki.
Rządowy program in vitro
Od 1 czerwca 2024 roku pary dotknięte niepłodnością mogą skorzystać z bezpłatnego programu Ministerstwa Zdrowia. Program zapewnia też pełne finansowanie zabezpieczenia płodności na przyszłość u osób leczonych onkologicznie
Pierwszy raz program obejmuje również pacjentów z chorobą onkologiczną. Zapewnia – kobietom i mężczyznom – pełne dofinansowanie procedur medycznych.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia problem stałej lub okresowej niepłodności dotyka ok. 60– 80 mln par na świecie. W krajach wysoko rozwiniętych niepłodność dotyczy 10–16 proc. par w wieku rozrodczym. W Polsce z niepłodnością mierzy się 1–1,5 mln par.
Do 31 maja 2026 roku dzięki programowi Ministerstwa Zdrowia "Leczenie niepłodności obejmujące procedury medycznie wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe prowadzone w ośrodku medycznie wspomaganej prokreacji, na lata 2024-2028": 51 487 par zakwalifikowało się do programu, przeprowadzono 11 812 kriotransferów zarodków (z zarodków utworzonych przed wejściem w życie programu), 2 311 osób zgłosiło się do zabezpieczenia płodności w ramach programu, uzyskano 29 806 ciąż klinicznych, urodziło się 15 000 dzieci (7 436 dziewczynek, 7 564 chłopców), 2 003 osób zamroziło gamety w ramach zabezpieczenia płodności.