"Niepoważni ludzie, w poważnych miejscach". Przydacz reaguje na słowa Tomczyka
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odtajnił donacje dla Ukrainy z lat 2022-2026. W poniedziałek poinformował, że łączne przekazane Ukrainie donacje wyniosły około 16 mld 450 mln zł, z czego w latach 2024-2026 wartość ta wyniosła 1 mld 550 mln złotych.
Rząd oddał Ukrainie pociski PAC-3 MSE. To drogi i deficytowy towar
Obecny rząd przekazał m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.
Pociski PAC-3 MSE to jedne z najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. W obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a następnie ataku USA i Izraela na Iran oraz intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym. Są przy tym bardzo drogie – jedna sztuka pocisku PAC-3 MSE kosztuje kilka milionów dolarów.
Tomczyk o tym, na co Polska umówiła się z NATO i USA
W poniedziałek wieczorem w TVN24, wiceszef MON Cezary Tomczyk przekazał, że Polska przekazała Ukrainie "kilka" pocisków do systemu Patriot.
Podkreślił przy tym, że proces przekazania Ukrainie PAC-3 MSE odbył się w pełnym porozumieniu z USA i sekretarzem generalnym Sojuszu Północnoatlantyckiego.
– Umówiliśmy się też z sekretarzem generalnym NATO i ze stroną amerykańską, że przekazanie tych kilku rakiet łączy się z czymś jeszcze – że gdyby Polska była zagrożona, to dostalibyśmy 10 razy więcej tego typu rakiet i systemów w ciągu pierwszej doby zagrożenia – poinformował wiceszef MON.
Przydacz reaguje na słowa Tomczyka. "Niepoważni ludzie, w poważnych miejscach"
Do słów Cezarego Tomczyka odniósł się na platformie X Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Prezydencki minister zauważył, że "przecież jak wybuchła afera w Szpitalu Południowym, to ci sami ludzie mówili o zbliżającym się zagrożeniu ze strony Rosji".
"Teraz już twierdzą, że Polska nie jest zagrożona, bo gdyby była, to byłyby Patrioty bez kolejki. Gubią się w tych kłamstwach. Tylko szkoda, że dotyczy to tak poważnych spraw, jakim jest bezpieczeństwo" – ocenił.
Marcin Przydacz zakończył swój wpis słowami: "Niepoważni ludzie, w poważnych miejscach".