Co dalej ze stowarzyszeniem Morawieckiego? Polityk odsłania karty
W kwietniu były premier i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki poinformował o założonym przez siebie stowarzyszeniu Rozwój Plus. Wywołało to olbrzymie napięcia w partii. Część kierownictwa PiS uznała stowarzyszenie byłego szefa rządu za próbę budowy odrębnego ośrodka wpływu.
Tymczasem na 31 lipca jest zaplanowany event Stowarzyszenia Rozwój Plus. W ramach niego planowane są panele, dyskusje, rozmowy o przyszłości Polski i wspólne grillowanie.
"Rozwój + Wy to nie jeden panel i jedna scena, ale cały dzień wydarzeń prowadzonych w różnych formatach. W programie znajdziesz wystąpienia, debaty główne, scenę rozmów, spotkania autorskie oraz rodzinną strefę aktywności dla uczestników i rodzin" – czytamy na portalu wydarzenia.
Zaplanowanych jest siedem paneli. Oprócz wystąpień samego Morawieckiego w wydarzeniu ma m.in. wziąć udział legendarny rosyjski szachista Garry Kasparov.
Oprócz tego zaplanowany jest panel poświęcony demografii, migracji oraz lewicowej perspektywie na sprawę rozwoju.
Błaszczak nie dostał zaproszenia. "Jestem rozczarowany"
Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego PiS, przyznał w Telewizji Republika, że nie został zaproszony na wydarzenie organizowane przez byłego premiera.
– Jestem rozczarowany – dodał.
Szef klubu PiS podkreślił, że "po pierwsze – umówiliśmy się na pewne samoograniczenie, prawda?". – Że jeżeli stowarzyszenie ma charakter think-tanku, w porządku, dobrze, ale jeżeli ma charakter inny, to już… Skoro na ten temat rozmawiamy (…) to znaczy, że ma inny charakter – powiedział.
Dopytywany, czy jest rozczarowany wywiadem Mateusza Morawieckiego u Żurnalisty, w którym padły słowa o "małych ludziach" w PiS i o "sprzedawaniu fang wewnętrznym adwersarzom" w partii, Mariusz Błaszczak odpowiedział: "Czyli to taka ojkofobia partyjna, tylko w wydaniu Mateusza Morawieckiego". – Cóż, skoro tak mówi, to pewnie tak czuje – przyznał.