Paliwo znów będzie tańsze? Minister unika odpowiedzi
Rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie ponownie podbija ceny ropy naftowej i produktów gotowych, co przekłada się na wyższe ceny paliw w kraju – wskazują analitycy Reflex.
"Ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach osiągają coraz wyższe poziomy. Do podwyżek z 1 lipca odnotowanych w następstwie zakończenia pakietu CPN, dochodzą podwyżki wynikające ze zmian na rynku hurtowym. Rosnące napięcie na Bliskim Wschodzie ponownie podbija ceny ropy naftowej i produktów gotowych, co przekłada się na wyższe ceny paliw w kraju" – czytamy w komentarzu rynkowym.
Eksperci zwrócili uwagę, że w tym tygodniu nastąpiły "podwyżki średnio o 6-8 groszy na litrze benzyny i oleju napędowego". "Na wielu stacjach ceny oleju napędowego ponownie przekroczyły poziom 7 zł/l" – zaznaczyli.
Motyka: Sytuacja jest niezwykle dynamiczna
Sytuację na rynku paliw skomentował w piątek na antenie TVP Info minister energii Miłosz Motyka.
– Na razie ta sytuacja jest niezwykle dynamiczna, więc nie ma co prognozować. Jeszcze kilka tygodni temu, kilkanaście dni temu ci sami analitycy, których pan redaktor przywołuje, mówili, że dojdzie do uspokojenia. Wtedy studziłem nastroje, mówiłem: na pewno dzisiaj trzeba przygotować się na długi marsz, jeżeli chodzi o odbudowę zapasów, powierzchni magazynowych, rezerw które zostały uruchomione w największej skali – powiedział Motyka.
Szef resortu energii odniósł się również do ewentualnego przywrócenia programu CPN.
– Będziemy o tym rozmawiać z Ministerstwem Finansów i na poziomie rządu. Dzisiaj takiej decyzji nie podejmujemy – zaznaczył minister. – Liczymy na to, że sytuacja na Bliskim Wschodzie się unormuje i ona na pewno będzie główną determinantą – dodał.
Koniec programu CPN
30 czerwca br. był ostatnim dniem, kiedy obowiązywał pakiet CPN (Ceny Paliwa Niżej). Od 1 lipca przestały obowiązywać maksymalne ceny paliw, a stawka VAT na paliwo wróciła do 23 proc. Tuż po północy w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia ze stacji benzynowych, które pokazywały drastyczne podwyżki, nawet o złotówkę w przypadku diesla.
Opozycja skrytykowała rząd za zakończenie programu. Minister finansów Andrzej Domański odpierał zarzuty, wskazując, że jego resort od początku informował, że CPN będzie funkcjonowało jedynie do końca czerwca. Dodał, że wprowadzone przez ministerstwo rozwiązanie było "najhojniejszym pakietem wsparcia dla kierowców w całej Europie".