Szef ukraińskiego IPN: Ukraina uznaje istnienie tragedii wołyńskiej
Ołeksandr Ałfiorow, szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej. Odnosząc się do obchodzonego w Polsce 11 lipca Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu, zwrócił uwagę na to, że "polski i ukraiński kalendarz pamięci historycznej różnią się". Podkreślił, że 12 lipca na Ukrainie organizowane są nabożeństwa żałobne oraz uroczystości poświęcone "pamięci ofiar tragedii wojennej – zarówno Polaków, jak i Ukraińców".
Stwierdził, że zarzuty, iż Ukraina nie uznaje zbrodni wołyńskiej, "są bezpodstawne". – Trwa dialog między historykami, a w ciągu ostatniego półtora roku nastąpił największy postęp w porównaniu z wcześniejszymi latami w kwestii prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych. To jest bezpośredni dowód na to, że strona ukraińska uznaje istnienie tragedii wołyńskiej. Trzeba jednak zaznaczyć, że my postrzegamy ją w szerszych ramach chronologicznych – od 1939 do 1947 r. – powiedział.
Ałfiorow tłumaczył również, że prace poszukiwawcze prowadzone są przez Ministerstwo Kultury Ukrainy, natomiast zgody na ekshumacje wydaje bezpośrednio ukraiński IPN. – Kiedy objąłem to stanowisko, od razu podkreśliłem, że cała moja działalność będzie ukierunkowana na stworzenie jak największych możliwości prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych. (...) To kwestia honoru. Dlatego, niezależnie od istniejących sporów, prace te muszą być kontynuowane. Wchodzenie w impas w sprawie ekshumacji i poszukiwań nie służy ani dialogowi, ani chrześcijańskiej etyce – mówił.
Krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym rzezi wołyńskiej
11 lipca 1943 r. miała miejsce tzw. krwawa niedziela. Oddziały partyzanckie ukraińskich nacjonalistów, wspierane przez ludność cywilną, zaatakowały miejscowości na Wołyniu. Rozpoczęto jednoczesny atak na trzy powiaty: horochowski, włodzimierski i kowelski. Była to bardzo dobrze zaplanowana akcja. Mordowano wszystkich, bez względu na wiek i płeć (mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków do siódmego pokolenia wstecz).
Niektórym Polakom udało się schronić przed rzezią w większych miastach, ale tam wpadali w ręce Niemców. Część wsi zorganizowała obronę przeciwko bojówkom UPA, lecz oddziały ukraińskie były dużo lepiej uzbrojone, wspierane nie raz przez Niemców i miały przewagę liczebną.
Tzw. krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym rzezi wołyńskiej. 11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA.