Znany historyk broni słów dyplomaty. "Też mamy swoje winy w stosunku do Ukraińców"
W niedzielnym wydaniu programu "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News prof. Antoni Dudek odniósł się do napiętych relacji polsko-ukraińskich. Podkreślił, że "jesteśmy w stanie wojny hybrydowej", natomiast "sądząc po ostrzeżeniach różnych miarodajnych ośrodków, w ciągu miesiąca możemy być świadkami znacznie dalej posuniętych prowokacji ze strony Rosji". – Nie powinniśmy o tym zapominać – przekonywał.
– Polska również jest w stanie wojny, ale nie kinetycznej, więc nie spadają na nas bomby, tylko hybrydowej (...). Jesteśmy czwarty rok w tej wojnie, w której Ukraina jest naszym sojusznikiem, a nie przeciwnikiem – mówił.
Historyk przyznał, że zaskoczyła go "głębokość reakcji po stronie polskiej" na nadanie elitarnej jednostce ukraińskiej armii imienia "bohaterów UPA". – Uważam, że odbieranie Orderu Orła Białego było błędem, zresztą nadawanie też, prezydent Duda poszedł za daleko – stwierdził. – Wykazaliśmy się zbyt dużą naiwnością w relacjach z Ukraińcami, to znaczy za bardzo próbowaliśmy się z nimi zaprzyjaźnić – dodał.
Prof. Dudek broni słów Łukasiewicza. "Mamy swoje winy"
Prof. Dudek zwrócił uwagę, że w kwestiach historycznych nigdy nie będzie zgody między Polską a Ukrainą. – To nie jest tylko kwestia zbrodni wołyńskiej. Tam jest cały szereg innych bardzo dramatycznych wydarzeń, na które zawsze Polacy będą patrzeć inaczej niż Ukraińcy – wyjaśnił.
Nawiązał też do sobotniego wystąpienia Piotra Łukasiewicza podczas obchodów 83. rocznicy rzezi wołyńskiej. – Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczpospolitej przed wojną i w jej trakcie – powiedział chargé d’affaires na Ukrainie.
– Prawda jest taka, że my też mamy swoje winy w stosunku do Ukraińców. Jest wiele wydarzeń, z których my nie mamy powodu być dumni, więc ambasador Łukasiewicz powiedział racjonalnie – skomentował prof. Antoni Dudek.