Burza po słowach Czarnka. Poseł PiS wyjaśnia, co miał na myśli kandydat na premiera
Przemysław Czarnek, powiedział w poniedziałek w Telewizji Republika m.in., że gdyby został premierem, to Polska powinna wykorzystać swoją pozycję w UE i NATO, aby wymóc na Ukrainie zmianę polityki wobec Polski.
– Trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich – stwierdził kandydat PiS na premiera.
Burza po słowach Czarnka w sprawie Ukrainy. Kandydat PiS na premiera nie miał racji?
Andrzej Śliwka, poseł PiS, pytany przez DoRzeczy.pl o to, czy jednak Przemysław Czarnek nie miał racji, biorąc pod uwagę fakt, że na Ukrainę nie działa ani dyplomacja, ani nie zadziałało odebranie Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu, odpowiedział, że "Przemysław Czarnek podał instrumenty, które są w gestii rządu do tego, żeby prowadzić skuteczną politykę wobec Ukrainy".
– Fakt, że polski rząd biernie przygląda się szkodliwej polityce Załenskiego wobec Polski, jest dużym błędem, ponieważ prezydent Ukrainy prowadzi wrogą i konfrontacyjną politykę wobec polskiego rolnika, polskiego przewoźnika, czy polskiego przedsiębiorcy. Kłamie w kwestii polityki historycznej. Rządzący powinni na to reagować, a nie reagują – mówił.
Poseł PiS zauważył, że "jedynym ośrodkiem, który reaguje jest prezydent Karol Nawrocki".
– Chwała mu za to, ale to rządzący mają większe instrumenty do działania – dodał.
Andrzej Śliwka zwrócił też uwagę na fakt, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej, a Ukraina nie jest.
– Jest aspirującym państwem do Unii Europejskiej. Jeżeli chce być w UE, jeżeli chce otrzymywać pomoc ze strony UE, to musi się dostosować do tych wartości, które są wyznawane w Europie Zachodniej. Przemysław Czarnek podawał kilka instrumentów, z których można skorzystać – podkreślił.
Wpis Kaczyńskiego. PiS nic nie zmieni w podejściu do Ukrainy?
Prezes PiS Jarosław Kaczyński we wtorek we wpisie na platformie X podkreślił, że "Prawo i Sprawiedliwość stoi i zawsze stało na stanowisku, iż pomoc militarna, realizowana także przez UE na rzecz Ukrainy, jest bezwzględnie potrzebna". Dodał, że "to kluczowa sprawa z punktu widzenia polskiej racji stanu i naszego bezpieczeństwa". "Sprawa wypowiedzi Przemysława Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii" – podkreślił Jarosław Kaczyński.
Andrzej Śliwka pytany o to, czy wpis Jarosława Kaczyńskiego jest zapowiedzią tego, że w polityce PiS wobec Ukrainy jednak nic się nie zmieni, jeśli partia wróci do władzy, odpowiedział, że "polityka względem Ukrainy powinna być pragmatyczna, a w zakresie polityki historycznej powinna być stanowcza oparta na prawdzie".
– Powinno być propolskie i to powinno determinować działanie Polski wobec każdego sąsiada. Jeżeli się czyta wpisy prezesa Jarosława Kaczyńskiego, to one – de facto – nie odbiegają od tego, co mówił Przemysław Czarnek podczas wystąpienia w telewizji. Zdajemy sobie sprawę, że Rosja jest głównym zagrożeniem. Zdajemy sobie sprawę też z tego, że Ukraina pomimo tego, że jest państwem skorumpowanym, pomimo że w ostatnim czasie prowadzi szkodliwe działania na linii Kijów-Warszawa, to jednak bufor w postaci takiego państwa jest lepszy niż mieć dłuższą granicę z Federacja Rosyjska – ocenił.
Zdaniem posła PiS "wypowiedzi Przemysława Czarnka, a zakładam, że również wypowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego, dotyczyły tego, że w przestrzeni medialnej pojawiły się informacje atakujące Prawo i Sprawiedliwość, że jesteśmy partią prorosyjską, co jest wierutną bzdurą".
– Myślę, że to jest powszechna i zgodna opinia wszystkich w Prawie i Sprawiedliwości, że Polska powinna sukcesywnie korzystać z instrumentów, które będą powodowały, że Ukraina zmieni swoją szkodliwą politykę wobec Polski – stwierdził.
Na uwagę, że PiS w opozycji krytykuje Ukrainę, a jednak, kiedy partia rządziła, to prowadziła zupełnie inną politykę w stosunku do Ukrainy, Andrzej Śliwka powiedział, że "mamy zupełnie dwie różne sytuacje".
– Sytuacja z lat 2022-2023 jest zupełnie inna niż ta, która jest dzisiaj, bo wtedy Zełenski nie nadawał imienia "Bohaterów UPA" jednostce wojskowej. Polityka względem Ukrainy powinna być jednoznaczna, a w zakresie polityki historycznej powinna być stanowcza. Od zawsze mówiłem, że z perspektywy naszych strategicznych relacji międzynarodowych, dobrze jest mieć dobre relacje z naszymi sąsiadami, ale tu potrzeba pewnej woli ze strony Ukraińców. Mam takie przekonanie, że Ukraina w ostatnich dwóch latach, jest pod niemieckim parasolem i niemiecką kuratelą. Dlatego też prowadzi wrogą politykę wobec Polski – na wielu płaszczyznach – głównie gospodarczych, czy w zakresie pamięci historycznej – stwierdził poseł PiS.