Kacprzyk chciał przejąć SOR w kolejnym szpitalu. Dziennikarze ujawniają

Dodano:
Dawid Kacprzyk Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Dawid Kapcrzyk, główna postać afery w warszawskim Szpitalu Południowym, nie daje o sobie zapomnieć. Dziennikarze dotarli do nowych, szokujących faktów na temat jego działalności.

Portal zero.pl ujawnił, że Dawid Kacprzyk, wraz ze swoim zespołem lekarzy, chciał zdobyć pracę na SOR w szpitalu w Mińsku Mazowieckim. Sytuacja miała miejsce na przełomie 2024 i 2025 roku.

Aroganckie zachowanie lekarza

Kierownictwo szpitala szukało pracownika na stanowisko koordynatora SOR-u. Dyrektor placówki Artur Więckowski otrzymał kontakt do Dawida Kacprzyka z informacją, że on i jego zespół szukają pracy na takim właśnie oddziale. Proces negocjacji trwał dwa tygodnie i obejmował dwa spotkania oraz jedną rozmowę telefoniczną. Więckowski przyznał, że oczekiwania finansowe Kacprzyka i jego ludzi były bardzo wysokie. Dyrektor przyznał, że nie stać go na spełnienie takich żądań.

Rozmowy zostały jednak zakończone z innego powodu. Jak wskazują dziennikarze, w sobotę, pod nieobecność Więckowskiego, do szpitala przyjechał Kacprzyk. Jego zachowanie było tak aroganckie, że w poniedziałek znaczna część załogi wymogła na dyrektorze zakończenie negocjacji z warszawskim lekarzem.

– Kiedy w poniedziałek rano, przed ósmą, przyjechałem do pracy, czekało już u mnie dziesięć czy piętnaście osób. Przyszli z komunikatem: panie dyrektorze, przyjeżdża osoba, która już nas wyrzuca z pracy – powiedział.

W podobnym tonie wypowiedział się starosta, który poparł decyzję Więckowskiego.

– Jeżeli osoba, która jest prezentowana jako przyszły quasi-szef SOR-u, zachowuje się w sposób arogancki, można powiedzieć lekceważący, względem pracowników – przyszłych podwładnych – to taka osoba nie powinna pracować w służbie publicznej – powiedział.

Portal zero.pl chciał uzyskać komentarz do opisanej sytuacji zarówno od samego Kacprzyka, jak i jego pełnomocnika mecenasa Jacka Duboisa. Do czasu publikacji materiału odpowiedź jednak nie nadeszła.

Źródło: zero.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...