Ustawa o zakazie patostreamingu. Prezydent podjął decyzję
W piątek prezydent Karol Nawrocki złożył podpis pod ustawą zakazującą patostreamingu. W czerwcowym głosowaniu w Sejmie za regulacją opowiedziała się zdecydowana większość parlamentarzystów. Zaaprobowany przez głowę państwa akt normatywny zakłada kryminalizację rozpowszechniania w sieci treści przedstawiających popełnienie czynu zabronionego i pozorowanie popełnienia takiego czynu.
Penalizacja rozpowszechniania tzw. patostreamingu
Ustawa wprowadzi przepis stanowiący o tym, że kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej publicznie rozpowszechnia treści przedstawiające popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, czynu polegającego na znęcaniu się nad zwierzęciem lub zabiciu zwierzęcia, lub poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, podlega karze pozbawienia wolności do trzech lat.
Przepisy zakładają naturalnie szereg wyjątków, w tym działalność informacyjną mediów, działalność artystyczna, edukacyjna, naukowa, a także ochrona interesu publicznego.
Prezydent Nawrocki: Wadą brak precyzyjnej definicji. Liczę na dopracowanie
Decyzję prezydent ogłosił na nagraniu opublikowanym w social mediach. Jak argumentował, ustawa nie jest wolna od wad. – Brakuje w niej dostatecznie precyzyjnej definicji patostreamingu. Powstają też wątpliwości co do egzekwowania prawa wobec transmisji prowadzonych spoza granic Rzeczypospolitej – oznajmił prezydent.
Nawrocki powiedział, że zastrzeżenia te są poważne i muszą zostać uwzględnione w przyszłych pracach legislacyjnych. – Zdecydowałem jednak, że niedoskonałość przepisów nie może oznaczać bezczynności wobec przemocy, poniżania człowieka i wykorzystywania dzieci dla internetowej popularności oraz pieniędzy – powiedział.
– Przy podejmowaniu decyzji wziąłem pod uwagę m.in. stanowisko przedstawicieli prezydenckiej Rady Młodzieży. Młodzi ludzie widzą, jak brutalne treści wpływają na ich rówieśników. Widzą, że zachowania, które jeszcze niedawno budziły powszechne oburzenie są dziś przedstawiane jako rozrywka, sposób na zdobycie popularności albo model szybkiego zarobku – tłumaczył Karol Nawrocki. Jak dodał, oczekuje, że jej "nieprecyzyjne elementy" zostaną poprawione. – Prawo musi być jednoznaczne, proporcjonalne i możliwe do skutecznego egzekwowania – stwierdził.
Geneza nazwy
Nazwa "patostream" wzięła się z połączenia słów "patologia" oraz "stream" (ang. strumień). Oznacza nagrywanie i publikowanie albo transmitowanie na żywo materiałów, w których prezentowane są treści wulgarne, obsceniczne, szokujące lub brutalne.