Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację rozpowszechniania w sieci treści przedstawiających popełnienie czynu zabronionego i pozorowanie popełnienia takiego czynu.
Zdecydowana większość posłów opowiedziała się za projektem ustawy w sprawie zakazu patostreamingu. Za przyjęciem do polskiego porządku prawnego takiego aktu normatywnego głosowało się 419 posłów. Przeciwnych było 19 parlamentarzystów, a jeden wstrzymał się od głosu. Projekt trafi teraz do prac w Senacie.
Sejm za zakazem patostreamingu
Ustawa wprowadzi przepis stanowiący o tym, że kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej publicznie rozpowszechnia treści przedstawiające popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, czynu polegającego na znęcaniu się nad zwierzęciem lub zabiciu zwierzęcia, lub poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, podlega karze pozbawienia wolności.
Wcześniej Komisja Nadzwyczajna do spraw Zmian w Kodyfikacjach pozytywnie zaopiniowała poprawki zgłoszone do projektu.
Przepisy zakładają naturalnie szereg wyjątków, w tym działalność informacyjną mediów, działalność artystyczna, edukacyjna, naukowa, a także ochrona interesu publicznego.
Jak przypomina stacja Polsat News, która zajmowała się sprawą patostreamingu, nazwa "patostream" wzięła się z połączenia słów "patologia" oraz "stream" (ang. strumień). Oznacza nagrywanie i publikowanie albo transmitowanie na żywo materiałów, w których prezentowane są treści wulgarne, obsceniczne, szokujące lub brutalne.
Czytaj też:
KRS wybrała nowego przewodniczącegoCzytaj też:
Szokujące kulisy aresztu Kraskowskiego. Relacja prawnika dziennikarza
