Dziennikarka TVP starła się w Sejmie z posłem PiS. Zostali uciszeni
Karolina Opolska podczas czwartkowej relacji z Sejmu dla TVP Info przeprowadziła na żywo wywiad z posłem PiS Robertem Telusem. Rozmowa szybko nabrała emocji i była na tyle głośna, że interweniowała prowadząca obrady wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska, prosząc o zachowanie ciszy.
Gorąca dyskusja Karoliny Opolskiej z Robertem Telusem
Tuż przed południem na antenie pokazano na żywo wywiad dziennikarki TVP z posłem Prawa i Sprawiedliwości Robertem Telusem. Rozmowa odbywała się na sali plenarnej w trakcie trwających obrad.
Jednym z głównych tematów były wyniki audytów dotyczących wydatkowania środków publicznych w latach 2020–2023. Według dotychczas przedstawionych informacji wykazane nieprawidłowości mają dotyczyć kwoty około 120 mld zł. Dziennikarka poprosiła posła PiS o odniesienie się do tych ustaleń.
Robert Telus nie skupił się jednak na samych wynikach audytu. Zamiast tego przekonywał, że nagłośnienie sprawy ma odwrócić uwagę opinii publicznej od innych wydarzeń, w tym kontrowersji związanych ze Szpitalem Południowym w Warszawie.
Karolina Opolska zwracała uwagę, że polityk unika odpowiedzi na zadane pytanie i zmienia temat rozmowy. Wymiana argumentów stawała się coraz bardziej dynamiczna, a w pewnym momencie dziennikarka przerwała swojemu rozmówcy, apelując o spokojniejszy ton.
– Troszkę ciszej musimy mówić, bo jesteśmy na galerii – powiedziała do posła.
Wicemarszałek Sejmu przerwała wywiad dla TVP Info
W dalszej części rozmowy dyskusja zeszła na sytuację wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Emocje nie opadały, a głośna wymiana zdań zwróciła uwagę prowadzącej obrady.
Na zachowanie uczestników wywiadu zareagowała prowadząca obrady wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska.
– Nie wiem jak państwo, ale ja mam wrażenie, że nie uczestniczę w bieżących informacjach, tylko w programie, w którym uczestniczy pan poseł Telus. Słyszę pana Telusa, a nie słyszałam pani poseł Matysiak – powiedziała, prosząc o zachowanie ciszy na sali.
Karolina Opolska od razu przeprosiła za zamieszanie.
– Bardzo przepraszamy, będziemy ciszej. Poniosła nas dyskusja. Trochę będziemy teraz ciszej rozmawiać – odpowiedziała dziennikarka.
Na zakończenie podziękowała Robertowi Telusowi za rozmowę, żartobliwie przyznając, że była ona "gorąca", a momentami nawet "aż za gorąca".