"To była spokojna rozmowa". Koniec spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim
Spotkanie szefa i wiceszefa PiS dotyczyło napiętej sytuacji wewnątrz partii. Konflikt między działaczami skupionymi wokół Jarosława Kaczyńskiego a ludźmi byłego premiera rozgorzał na nowo po środowej decyzji władz partii o wykluczeniu możliwości przynależenia do ugrupowania oraz innych podmiotów.
Bochenek przekazał, że obaj politycy nie doszli do porozumienia w sprawie działalności Stowarzyszenia "Rozwój Plus" za którym stoi Morawiecki. Środowa uchwała, jak wskazał rzecznik, nadal obowiązuje. Bochenek podkreślił, że Kaczyńskiemu zależy na jedności w partii, która zawsze była wielonurtowym obozem politycznym, ale "w ramach struktur partii – nigdy obok i nie w kontrze do nich".
"Do czwartku parlamentarzyści, którzy chcą pracować w partii i budować dobrą przyszłość naszej Ojczyzny, mają czas na złożenie stosownych oświadczeń. Każdy decyduje samodzielnie, bez przymusu. O jedności nie wystarczy mówić – trzeba ją realizować. Dla Polski" – wskazał rzecznik PiS.
Koniec jedności w PiS?
W środę władze Prawa i Sprawiedliwości przyjęły uchwałę zobowiązującą członków partii do "bezwzględnego powstrzymywania się od przynależności do jakichkolwiek stowarzyszeń, fundacji, organizacji pozarządowych lub innych podmiotów prawa, których statutowym lub faktycznym celem jest prowadzenie działalności o charakterze politycznym".
Uchwała dotyczy m.in. stowarzyszeń "Rozwój Plus" oraz "Po Pierwsze Polska". Członkowie tych organizacji mają siedem dni (licząc od 16 lipca) na złożenie deklaracji o wystąpieniu z nich.
– My na pewno tych oświadczeń, których się od nas oczekuje, nie podpiszemy i nie złożymy. Takich posłów i senatorów łącznie jest około kilkudziesięciu. Myślę, że powyżej 40 – mówił poseł PiS i jednocześnie członek stowarzyszenia "Rozwój Plus" Krzysztof Szczucki, cytowany przez RMF 24.