Kolejne weto Nawrockiego. Zgorzelski: Pokłady dobrej woli się wyczerpały

Dodano:
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski Źródło: PAP / Leszek Szymański
To jest porażka prezydenta i jego otoczenia, że nie stanęli na wysokości zadania wobec blisko trzech milionów obywateli – powiedział Piotr Zgorzelski.

Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek, że zawetował regulację o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawę zawierająca przepisy wprowadzające. – Mówiłem w czasie kampanii wyborczej, że jestem gotowy do rozmowy o ustawie regulującej status osoby najbliższej. Jednak zawsze podkreślałem, że nic, co jest quasi małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie. Podobnie jest w przypadku adopcji dzieci przez pary homoseksualne – wyjaśnił.

Prezydent dodał, że za każdym razem podkreślał, iż "gdy rozwiązania realnie pomogą osobom w statusie osoby najbliższej na formalne administracyjne funkcjonowanie, a nie będą niosły za sobą ideologicznej presji czy próby podważania wyjątkowego statusu małżeństwa, to taką ustawę podpiszę".

Zgorzelski: Porażka prezydenta

Weto prezydenta wzbudziło niezadowolenie polityków koalicji rządzącej, przede wszystkim z PSL. Partia ta aktywnie pracowała przy odrzuconym przez Nawrockiego projekcie. W proteście przeciwko decyzji głowy państwa dwie posłanki ludowców opuściły prezydencką radę parlamentarzystów. Swojego zdziwienia nie kryje także wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Polityk stwierdził, że weto to "porażką prezydenta i jego otoczenia".

Prezydent zawetował ustawę, ale nie zawetował rzeczywistości. Odniósł się do blisko 3 milionów ludzi, którzy żyją tak, jak chcą. Postawił się, można powiedzieć, w swoistym dystansie kulturowym wobec tej grupy naszych rodaków, którzy oczekiwali od niego zrozumienia, empatii, może także spojrzenia na to, że Polacy to także ci, którzy oczekują akceptacji przez państwo – powiedział.

Zarówno poseł Pasławska jak i poseł Nowogórska, druga nasza koleżanka z PSL-u, odchodzą z tej rady [parlamentarzystów przy prezydencie – przyp. red.]. Pokłady dobrej woli się wyczerpały, a nie chcieliśmy mieć w sobie nawet milimetra do zarzucenia, że nie dokonaliśmy czegoś, co mogłoby stanowić taki punkt zaczepienia, że prezydent gdyby wiedział, to by podpisał – dodał Zgorzelski.

Źródło: TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...