Tak Włosi "przywitali" ambasadora USA. Protesty w Wenecji
Około 300 osób protestowało w piątek (17 lipca) w Wenecji przeciwko wizycie ambasadora USA we Włoszech Tilmana Fertitty, który przypłynął do miasta swoim 117-metrowym superjachtem Boardwalk. Manifestanci krytykowali zarówno demonstracyjne okazywanie bogactwa, jak i politykę administracji prezydenta Donalda Trumpa.
Protestujący przemaszerowali ulicami miasta z transparentami z hasłami: "Fertitta musi odejść", "Nie ma miejsca dla miliarderów" oraz "Make America go away". Gdy zbliżyli się do nabrzeża Riva dei Sette Martiri, gdzie zacumował jacht, zostali zatrzymani przez policję. Doszło do niewielkich przepychanek z funkcjonariuszami – podała agencja Reutera.
Organizatorzy demonstracji zarzucili władzom skierowanie znacznych sił policyjnych do ochrony ambasadora zamiast zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom. Protestujący sprzeciwiali się także wykorzystywaniu Wenecji jako miejsca pokazów luksusu oraz zwracali uwagę na problemy związane z masową turystyką i rosnącymi kosztami życia w mieście.
Wenecja go nie chce. Kim jest ambasador USA we Włoszech?
Tilman Fertitta, miliarder i właściciel klubu NBA Houston Rockets, odbywa dwumiesięczną podróż po włoskim wybrzeżu w ramach inicjatywy "Freedom 250 Coastal Diplomacy Tour", organizowanej z okazji 250. rocznicy ogłoszenia niepodległości Stanów Zjednoczonych. Według ambasadora celem przedsięwzięcia jest promowanie relacji amerykańsko-włoskich.
Wizyta przypada tuż przed dorocznym świętem Festa del Redentore, jednym z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu Wenecji. To starożytne święto upamiętnia koniec epidemii dżumy i w sobotę (18 lipca) przyciągnie do miasta dziesiątki tysięcy turystów.
Reuters zwraca uwagę, że mieszkańcy Wenecji od dawna narzekają na wpływ turystyki masowej i coraz częstsze wykorzystywanie miasta jako tła dla ważnych wydarzeń, takich jak ślub założyciela Amazona Jeffa Bezosa i dziennikarki Lauren Sanchez w czerwcu 2025 r.