Minister zdrowia przyznaje: Nie wiedzieliśmy, ile zarabiają lekarze. Teraz chce 400 nowych etatów

Dodano:
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda Źródło: PAP / Albert Zawada
Dopiero po serii ujawnionych przez media nieprawidłowości Ministerstwo Zdrowia zapowiada gruntowne zmiany w systemie kontroli.

W wywiadzie dla PAP minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przyznała, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie dysponował danymi o wynagrodzeniach poszczególnych lekarzy, o części patologii w systemie "wiedziano", a odpowiedzią na problemy ma być m.in. zwiększenie zatrudnienia w NFZ o ponad 400 osób.

NFZ nie wiedział, ile zarabiają lekarze

Jednym z głównych tematów rozmowy były afery ujawnione w ostatnich tygodniach, w tym sprawa Szpitala Południowego. Dziennikarze PAP zwrócili uwagę, że państwo zaczęło reagować dopiero po publikacjach prasowych i zapytali minister czy wolałaby, aby to nie dziennikarze ujawniali nieprawidłowości? – Oczywiście wolałabym, żeby instytucje reagowały na bieżąco i żebyśmy byli w stanie uszczelnić wydatkowanie środków tam, gdzie to potrzebne – odpowiedziała Sobierańska-Grenda.

Minister przyznała jednocześnie, że Ministerstwo Zdrowia nie posiadało informacji pozwalających kontrolować wysokość wynagrodzeń lekarzy. – Nie posiadamy wiedzy na temat wysokości wynagrodzeń – powiedziała. Jak wyjaśniła, takie dane znajdują się po stronie właścicieli szpitali. Dopiero po wejściu w życie tzw. ustawy PESEL-owej resort zacznie zbierać informacje pozwalające powiązać wynagrodzenia z konkretnymi osobami wykonującymi zawód medyczny. Pierwsze analizy mają pojawić się jesienią.

O problemach "wiedzieliśmy"

W rozmowie padło również pytanie o rekordowe wynagrodzenia lekarzy i tzw. turystykę walizkową, czyli przemieszczanie się lekarzy między wieloma szpitalami i placówkami, często w różnych miastach, gdzie wykonują dyżury lub świadczenia na podstawie kontraktów B2B. Minister nie zaprzeczyła, że resort miał świadomość istnienia takich zjawisk. – Zgadzam się, że o takich rzeczach wiedzieliśmy. One funkcjonowały. Dzisiaj jest impuls, żeby zaproponować zmiany, które będą zapobiegały tego typu praktykom – powiedziała. Dodała również, że "dzisiaj mamy atmosferę do dokonywania tych zmian".

Sobierańska-Grenda przekonywała także, że obecny system kontroli jest niewystarczający. Jak podała, w Narodowym Funduszu Zdrowia pracuje 115 kontrolerów, którzy odpowiadają za nadzór nad około 40 tys. umów zawieranych przez płatnika. – To naprawdę niewielka grupa osób, które są w stanie w sposób rzetelny (...) kontrolować wydatkowanie środków publicznych – oceniła.

Konsekwencją tej diagnozy ma być rozbudowa aparatu kontrolnego Funduszu. Jak przypomniał PAP, projekt zmian przewiduje zwiększenie zatrudnienia w NFZ o ponad 400 osób. Minister potwierdziła, że po roku kierowania resortem doszła do wniosku, iż "system kontrolerski musi być powiększony w Narodowym Funduszu Zdrowia".

Źródło: PAP
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...