Służby ostrzegają. "Wojna rasowa"

Dodano:
Skinheadzi w Holandii, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons / Wouter Engler/CC
Niemieckie służby bezpieczeństwa zwracają uwagę na działalność klubów "Active Clubs". Ich zdaniem, kluby sportowe pozyskują młodych mężczyzn dla środowiska tzw. skrajnej pracy.

Jak poinformował Federalny Urząd Ochrony Konstytucji, cytowany przez "Süddeutsche Zeitung", celem "Active Clubs" jest trenowanie sportów walki, aby "przygotować się na rzekomo zbliżającą się wojnę rasową".

Radykalizacja młodych Niemców poprzez sport

"Koncepcję Active Clubs przypisuje się amerykańskiemu skrajnie prawicowemu działaczowi Robertowi Rundo. Zakłada ona stworzenie zdecentralizowanej sieci regionalnych grup, które poprzez sporty walki mają zapewniać młodzieży i młodym dorosłym dostęp do skrajnie prawicowych struktur" – informuje Deutsche Welle.

Władze w Berlinie sygnalizują, że wspomniane środowisko znalazło się na ich radarze. Federalny Urząd Ochrony Konstytucji podkreślił, że posiada "informacje o różnych istotnych osobach powiązanych z tym środowiskiem". Niemieckie służby bezpieczeństwa zwracają uwagę na powiązania tego środowiska z partiami tzw. skrajnej prawicy.

Urząd wskazuje, że Patrick Schröder, wiceprzewodniczący bawarskich struktur ugrupowania "Die Heimat" (dawniej NPD), opracował "plan działania", który zakłada, że młodzi mężczyźni – dzięki działalności klubów – będą "stopniowo radykalizowani i włączani do środowiska" poprzez używanie typowej dla niego estetyki w połączeniu z promowaniem sprawności fizycznej, samodoskonalenia i ideologii głoszącej "wyższość białych".

Fala ekstremizmu w Niemczech

Niemcy zalewa fala ekstremizmu. Zjawisko dotyczy zarówno prawej, jak i lewej strony sceny politycznej. Wiąże się z nim również wzrost antysemityzmu.

Urząd Ochrony Konstytucji (BfV) zwraca uwagę, że największy odsetek ekstremistów stanowią zwolennicy tzw. skrajnej prawicy. "Ich liczba w ubiegłym roku wynosiła około 58 700 osób, co stanowi około 8 450 więcej niż w roku poprzednim. W tej grupie znalazło się około 15 500 osób gotowych do przemocy – o 300 więcej niż w roku poprzednim" – podaje Deutsche Welle.

Z kolei po lewej stronie barykady, według wyliczeń BfV, jest około 42 200 ekstremistów, czyli o około 4 200 więcej niż w roku poprzednim. "Liczba tych skłonnych do przemocy wzrosła nieznacznie z 11 200 do 11 600" – podaje dw.com.

Źródło: Deutsche Welle / Süddeutsche Zeitung, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...