Reperkusje po ostrych słowach Mileia. Uderzył w prezydenta socjalistę
Javier Milei wystąpił w niedzielę na wiecu w Sao Paulo, gdzie inaugurację kampanii prezydenckiej miał prawicowy kandydat na prezydenta Brazylii Flavio Bolsonaro. Wybory odbędą się 4 października tego roku.
Nie wymieniając wprost nazwiska Luiza Inacio Luli da Silvy, ale wyraźnie wskazując, że o niego właśnie chodzi, argentyński prezydent wolnorynkowiec określił skrajnie lewicowego polityka "złodziejem" i "skazańcem".
Milei poparł Bolsonaro i stwierdził, że uważa go za jedyną osobę mogącą "powstrzymać Lulę".
Milei ostro skrytykował Lulę za politykę socjalistyczną i przypomniał, że proponuje całkowite wykorzenienie socjalizmu z Ameryki Południowej.
Brazylia odwołała ambasadora z Argentyny
Brazylijscy dyplomaci stwierdzili później, że argentyński przywódca obraził brazylijski rząd, naród i demokrację.
W swoim wystąpieniu w niedzielę Lula powiedział, że nadal będzie sprawował władzę "bez niczyjej ingerencji" i że "w Brazylii nie ma tolerancji dla nikogo, kto „wtyka nos w nie swoje sprawy".
Jak podała agencja AFP, ambasador Brazylii w Argentynie, Julio Bitelli, miał wrócić do kraju między niedzielą a poniedziałkiem.
Skazanie Luli i Bolsonaro
Flavio Bolsanaro jest synem byłego prezydenta Brazylii, Jaira Bolsonaro, który w zeszłym roku został skazany na ponad 27 lat więzienia za "planowanie zamachu stanu", który miał na celu utrzymanie go przy władzy po tym, jak przegrał ostatnie wybory z Lulą.
Sędzia, który nadzorował skazanie Jaira Bolsonaro, brazylijskiego sędziego Sądu Najwyższego Alexandre’a de Moraesa, również został nazwany przez Milei "łysym śmieciem".
W 2018 roku Lulę skazano na 12 lat więzienia za ogromny skandal korupcyjny i łapówkarski, ale wyszedł na wolność po odsiedzeniu nieco ponad 18 miesięcy.
Wyroki skazujące Luli zostały uchylone przez Sąd Najwyższy w 2021 r., a w wyborach prezydenckich w następnym roku nieznacznie pokonał on urzędującego prezydenta Jaira Bolsonaro, zdobywając 50,9 proc. głosów.