Ekshumacje na Wołyniu. 40 proc. wydobytych szczątków to dzieci
Od ponad dwóch tygodni w dawnej Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach trwają prowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej oraz partnerów z Ukrainy prace ekshumacyjne.
Do tej pory odnaleziono szczątki 49 osób, a badacze podkreślają, że liczba ta będzie rosła wraz z postępem prac. W ostatnich dniach rozpoczęto badania trzeciego miejsca pochówku – tzw. "Białego Młyna", gdzie odnaleziono już kolejne ofiary.
Wola Ostrowiecka. Nawet 40 proc. ekshumowanych ofiar stanowią dzieci
Jak powiedział dr hab. Karol Polejowski, którego w środę (29 lipca) cytuje "Nasz Dziennik", wśród dotychczas wydobytych szczątków dzieci stanowią około 30-40 proc. wszystkich ofiar. Zaznaczył, że ich udział jest "wstrząsająco wysoki", a pełne ustalenie liczby najmłodszych ofiar będzie możliwe dopiero po zakończeniu badań antropologicznych i ekshumacyjnych.
W Woli Ostrowieckiej przed wojną mieszkało około 50 rodzin, a historycy szacują, że w lipcu 1943 r. zamordowano tam blisko 300 osób. Jak tłumaczył Polejowski, dotychczasowe prace obejmują jedynie część miejsc pochówku i poszukiwania będą kontynuowane.
Ludobójstwo Polaków na Wołyniu
Ekshumacje w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach są pierwszymi od wielu lat pracami poszukiwawczymi prowadzonymi przez IPN na terenie Ukrainy po uzyskaniu zgody władz w Kijowie. Celem badań jest odnalezienie ofiar, ich identyfikacja oraz zapewnienie godnego pochówku.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił w połowie lipca otwarcie archiwów ukraińskich tajnych służb dotyczących – jak to ujął – "tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu". Zapowiedział również zwiększenie liczby zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje.
Zdaniem polskich historyków, w latach 1943-1945 ukraińscy nacjonaliści zamordowali na Wołyniu ok. 100 tys. Polaków.