"Nasze drzwi są szeroko zamknięte". Stanowcza odpowiedź Wiplera
W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że "trzydziestu kilku" posłów jego formacji "zrezygnowało z członkostwa". Morawiecki przekazał z kolei, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów. W poniedziałek poseł Grzegorz Lorek zrezygnował z członkostwa w "Rozwoju Plus" i wrócił do PiS.
Z kolei Komitet Polityczny PiS ostatecznie nie usunął z partii członków stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Organ skierował sprawę do rzecznika dyscyplinarnego.
Wipler: Możemy stać się drugą formacją na polskiej scenie politycznej
Do sytuacji w PiS odniósł się w środę na antenie Radia Wnet poseł Konfederacji Przemysław Wipler.
– Ciężko pracujemy nad tym, żeby w przyszłym roku w Polsce powstał dobry rząd, którego fundamentem i najsilniejszym ogniwem będzie Konfederacja – powiedział parlamentarzysta. – Cieszymy się, że mamy konsekwentnie trzecią pozycję na polskiej scenie politycznej (...) w wyniku tych zmian, które teraz mają miejsce, mamy nadzieję, że możemy stać się drugą formacją na polskiej scenie politycznej – dodał.
Polityk został również zapytany o możliwe transfery członków PiS.
– Nasze drzwi są szeroko zamknięte dla nowych osób z formacji, która się nazywa Prawo i Sprawiedliwość. Nasi wyborcy nie są otwarci na transfery, są bardzo krytyczni, bardzo wybredni – zaznaczył Wipler.
Polityk o wykluczaniu Brauna: Bez sensu
Poseł Konfederacji odniósł się również do pomysł tworzenia prawicowego paktu senackiego. – Nie będzie żadnego paktu senackiego, będzie co najwyżej pakt prezydencki – powiedział Wipler.
Jak podkreślił parlamentarzysta, "jeżeli prezydent weźmie na siebie pracę koordynacyjną tego, żeby mieć życzliwą sobie większość w Senacie, żeby jego inicjatywy np. referendalne miały szanse, żeby zwiększyć szansę na to, że będziemy mieć większość nie tyle w parlamencie, co w całym Zgromadzeniu Narodowym i będziemy w stanie m.in. pracować nad przynamniej minimalnymi zmianami w polskiej Konstytucji [...] to pan prezydent taki pakt prezydencki albo pomoże wynegocjować i stanie się jego patronem i on będzie twarzą tego projektu".
– Nie będzie paktu senackiego, jeżeli wszyscy poważni ludzie na polskiej opozycji wobec obecnego rządu i wobec obecnego paktu senackiego nie przyłączą się do tego paktu prezydenckiego. Wykluczanie kogokolwiek, np. Grzegorza Brauna i jego formacji jest czymś, co sprawia, że cały ten projekt jest bez sensu i nie ma co w nim brać udziału – zaznaczył Przemysław Wipler.