Rakieta nad Polską. Wiceszefowa MON ujawnia
Polskie myśliwce zostały poderwane, a mieszkańcy Lubelszczyzny usłyszeli ok. godz. 4 rano syreny.
Jak przekazał dziennikarce RMF FM rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, alarm uruchomiono na polecenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z powodu możliwego zagrożenia z powietrza. Nie objął on jednak północnej części Lubelszczyzny.
Alarm został odwołany po godz. 4.
Wtedy pojawiła się pierwsza informacja o rakiecie. Wiceszefowa MON ujawnia
Do sytuacji odniosła się w czwartek na antenie Radia Zet wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
– Wszystkie systemy zadziałały od wczesnych godzin porannych, właściwie nocnych, bo sytuacja miała miejsce po godzinie trzeciej nad ranem. W bezpośrednim kontakcie wicepremier, minister obrony i z prezydentem, i z premierem, z najważniejszymi osobami w państwie – powiedziała wiceszefowa MON. – Po godzinie 4 rano byliśmy informowani właściwie na bieżąco, jeżeli chodzi o dowództwo wojskowe, więc dzisiaj cała sytuacja działa się we wczesnych godzinach porannych – przekazała. – Pierwsza informacja o obiekcie, który zbliża się w naszym kierunku była po godzinie trzeciej – dodała.
Sobkowiak-Czarnecka odniosła się również do lokalizacji rakiety. – To jest jedyne miejsce, w którym jest potwierdzone znalezienie tego leja, natomiast nie chcę odpowiadać w imieniu Straży Pożarnej, czy były jeszcze jakieś inne zgłoszenia. Ja odpowiadam za stronę wojskową i tutaj to strona wojskowa ze śmigłowca zidentyfikowała to miejsce – zaznaczyła.
"Wszystkie procedury dzisiaj trwają"
Jak podkreśliła wiceminister obrony narodowej, "to nie jest tak, że tej wojny już nie ma". – To nie jest tak, że możemy dzisiaj bawić się w polityczne spekulacje, czy powinniśmy z Ukrainą współpracować, czy nie. Agresorem jest strona rosyjska. Ukraina jest cały czas od kilku lat miejscem intensywnych działań wojennych wywołanych przez Federację Rosyjską – zaznaczyła.
Sobkowiak-Czarnecka wskazała, że "wszystkie procedury dzisiaj trwają". – Będą się pojawiać kolejne informacje i na pewno dzisiaj państwa będziemy bardzo szczegółowo o wszystkim informować, bo też od początku ten rząd, a przede wszystkim pan premier Władysław Kosiniak-Kamysz, przyjął zasadę inną niż nasi poprzednicy, czyli na bieżąco o wszystkim informujemy – mówiła wiceszefowa MON.