Komisja Zdrowia przyjęła projekt zmian. W tle potrzeba notyfikacji

Dodano:
Posłowie na sali plenarnej Sejmu Źródło: PAP / Marcin Obara
Sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła sprawozdanie podkomisji w sprawie projektów poselskich dotyczących polityki antyalkoholowej. Dokument został skierowany do drugiego czytania.

W parlamencie trwają prace nad poselskimi projektami zmian ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Każdy przewiduje, w mniejszym lub większym stopniu, restrykcje w dostępności alkoholu i w zasadach jego promocji. Okazuje się, że są one niezgodne z prawem unijnym.

Projekt Lewicy całkowicie zakazuje reklamy wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa, a także zakazuje sprzedaży alkoholu na stacjach paliw i w godzinach nocnych na terenie całego kraju. Z kolei drugi projekt – przygotowany przez posłów Polski 2050 – również całkowicie zakazuje reklamy alkoholu, a ponadto przyznaje gminom większe uprawnienia do wprowadzania godzinowego zakazu sprzedaży alkoholu i podnosi opłaty za uzyskanie zezwolenia na sprzedaż alkoholu. W projektach "zaszyto" również zastanawiające zapisy, np. eliminujący całą kategorię piwa ze sprzedaży w małych sklepach. Jednak różnica między projektami w gruncie rzeczy jest jedna, ale zasadnicza. Projekt Polski 2050 zakazuje bowiem reklamy także napojów bezalkoholowych, w tym piwa zero procent.

Przypomnijmy, że projekty Lewicy i Polski2050 wpłynęły do Sejmu tego samego dnia, we wrześniu 2025 roku. Po pierwszym czytaniu – w styczniu 2026 – oba projekty zostały skierowane do prac w Komisji Zdrowia, a następnie w podkomisji.

Będzie zakaz "małpek"?

Poprawki, które przyjęła wczoraj Komisja Zdrowia, dotyczą głównie wykreślenia ze sprawozdania podkomisji przepisów, które na tym etapie wydłużyłyby prace nad projektem w związku z koniecznością notyfikacji. Chodzi o obowiązek zgłoszenia projektu przepisu do Brukseli zanim zostanie on uchwalony. Obowiązek ten dotyczy niektórych przepisów.

Z tego powodu posłowie zdecydowali się wycofać z większości takich poprawek – również tych przyjętych podczas prac podkomisji – i część z nich zgłosić ponownie podczas drugiego czytania. Dzięki temu ponowna notyfikacja będzie konieczna po drugim czytaniu, ale nie będzie mu podlegać samo sprawozdanie prac komisji (więc ponowna notyfikacja będzie konieczna tylko raz, a nie dwa razy).

W toku prac wycofano się m.in. z zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Zrezygnowano także z zakazu sprzedaży alkoholu przez internet. Jak tłumaczyła Joanna Wicha (Lewica), powodem były toczone w Ministerstwa Cyfryzacji prace nad rozwiązaniem pozwalającym weryfikować wiek przez aplikację mObywatel. Przywrócić go chciała Marcelina Zawisza (Razem), twierdząc, że prace prowadzone w resorcie cyfryzacji nie są żadną gwarancją, że rozwiązanie to szybko wejdzie w życie.

To właśnie z powodu potrzeby notyfikacji, posłowie PiS nie zgłosili ostatecznie poprawki dot. zakazu sprzedaży popularnych "małpek", czyli alkoholu w opakowaniach mniejszych niż 300 ml. – Jednym z dwóch-trzech kluczowych aspektów dyskusji jest kwestia rozwiązania ogromnie nabrzmiałego problemu społecznego, a więc skutków sprzedaży tzw. małpek. Podzielając dziesiątki opinii, które były przedstawiane na podkomisji, chcemy zakazać mocnego alkoholu tj. powyżej 18 proc. w małych opakowaniach do 300 ml. Każdego dnia ok. 1 miliona sztuk mocnych alkoholi w małych opakowaniach jest sprzedawana. Zwracamy też uwagę na bardzo dramatyczne skutki dla młodych ludzi. Zakaz jest w naszej ocenie proporcjonalny, celowany i oparty na danych. Eliminujemy także zjawisko ukrytego spożycia mocnych alkoholi. To problem w miejscach pracy. Te małe butelki sprzyjają codziennym, impulsywnym zachowaniom. Można je spożywać w biegu, w różnych miejscach. Reagujemy na społeczne zjawisko porannego picia, który rozwija uzależnienie. Ta propozycja wpisuje się w naczelny cel ustawy o wychowaniu w trzeźwości – tłumaczył poseł PiS Jerzy Polaczek.

– Dziękuję posłom PiS za tę poprawkę, bo to faktycznie główny problem – dyskretna, smakowa wódka, którą łatwo wypić i ukryć. Mam prośbę, aby zrobić przerwę nad tą poprawką i wrócić z nią w II czytaniu. Myślę, że wszystkie kluby zagłosują za tą poprawkę. Sprawa jest naprawdę ważna, ale bardzo o to proszę. Wrócimy do niej we wrześniu i sam powiem, że to poprawka PiS – apelował Grzegorz Napieralski, przewodniczący podkomisji.

Ostatecznie, po namowach polityków koalicji rządzącej, posłowie PiS zdecydowali się nie zgłaszać poprawki i poczekać z nią do drugiego czytania ustawy.

Ministerstwo Rolnictwa interweniuje

Na etapie drugiego czytania zgłoszone mają być także poprawki Ministerstwa Rolnictwa. Wiceminister Małgorzata Gromadzka zapowiedziała szereg zmian uwzględniających uwagi producentów rolnych. – Na sercu leży nam dobro producentów rolnych. Postaramy się wypracować kompromis przed drugim czytaniem. Moja ogromna prośba jest taka, by wspólnie przepracować ten temat i uwzględnić postulaty producentów rolnych – mówiła.

Jednak jej wypowiedź wywołała niezadowolenie posłów z podkomisji. – Boleję nad tym, że państwo przez dwa-trzy miesiące nie mieliście czasu, by złożyć uwagi do projektu, nad którym ciężko pracowaliśmy w podkomisji. Była przestrzeń, by zgłosić poprawki i je przyjąć. Jestem bardzo rozgoryczona, bo to praca wielu osób. Nie jestem w stanie inaczej tego interpretować, niż rzucanie kłód pod nogi tej ustawie – mówiła Wicha z Lewicy.

Poseł Bolesław Piecha z PiS, gratulując posłom z podkomisji wykonanej pracy, uznał jednak, że "udało się tej ustawie wybić zęby". –Udało się dzięki różnym narzędziom wybić zęby tej ustawie. Działam w środowiskach abstynenckich ponad 30 lat. Wiemy, jak trudna jest to materia. Chciałbym apelować do rządu. Tak skomplikowana materia wymaga przyłożenia się całego rządu do nowelizacji. To są sprawy gospodarcze, dot. reklamy, a zdrowie publiczne jest jedynie beneficjentem. Państwo z podkomisji porwali się na walkę z wiatrakami niczym Don Kichot. Jeżeli mamy coś zrobić, to musi być zaangażowany rząd. Samymi siłami posłów, będąc w Unii Europejskiej, każda ustawa będzie miała wybite zęby – ocenił.

Co przewiduje projekt w wersji zaproponowanej przez podkomisję? Zakazuje reklamy i promocji alkoholu, w tym piwa, znacznie też rozszerza definicję promocji alkoholu (m.in. rabaty, upusty, sprzedaż pakietowa, programy lojalnościowe, gratisy). Wprowadza nowe wymagania dotyczące opakowań: alkohol w opakowaniach do 300 ml będzie mógł być sprzedawany wyłącznie w szkle lub metalu. Opakowania nie będą mogły przypominać produktów dla dzieci ani sugerować m.in. właściwości leczniczych. Będą musiały zawierać obowiązkowe ostrzeżenia graficzne na opakowaniach, informujące o szkodliwości alkoholu dla kobiet w ciąży i osób niepełnoletnich oraz o zakazie prowadzenia pojazdów po alkoholu.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...